InPost to spółka, którą polscy inwestorzy kochają i nienawidzą jednocześnie. Kochają za produkt, z którego korzystają codziennie. Nienawidzą (lub nienawidzili) za to, że ominęła GPW, wybierając parkiet w Amsterdamie (od niedawna jest notowana na GPW poprzez platformę GlobalConnect). Mimo to, InPost pozostaje jedną z najbaczniej obserwowanych spółek w portfelach polskich inwestorów indywidualnych i funduszy.
Dziś, gdy sektor e-commerce łapie zadyszkę po pandemicznym boomie, a konkurencja (Orlen Paczka, DHL, DPD) nie śpi, InPost musi udowodnić swoją “fosę gospodarczą”. Czy Rafał Brzoska rzeczywiście zbudował maszynkę do robienia pieniędzy odporną na recesję? Czy ekspansja zagraniczna to genialny ruch strategiczny, czy może kosztowna pułapka, która obciąży wyniki na lata? Zapraszam do głębokiej analizy fundamentów i techniki na wykresie InPostu.
(…) Dalsza część jest dla Abonentów. Zaloguj się i czytaj dalej lub zapisz się na bezpłatną listę i…






Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.