Dywidendowi arystokraci kontra złoto. Co się bardziej opłaca?

22.09.2023, Kategorie: Nowości, Autor: Paweł Pagacz
Dywidendowi arystokraci kontra złoto. Co się bardziej opłaca?

Dywidendowi arystokraci kontra złoto. Co się bardziej opłaca? O tym, czy warto inwestować w metale szlachetne napisałem obszerny artykuł, z którym polecam się zapoznać (czy warto inwestować w złoto?). Istnieją mocne argumenty za i przeciw, zwłaszcza, że żyjemy w świecie walut fiducjarnych, których używa się powszechnie.

Nie używa się zaś powszechnie złota, które przyjęło funkcję bardziej reprezentatywną (rzadkie i cenne). Samo złoto nie przenosi wartości tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Faktem jest, że dowolnej waluty nadrukowano w ostatnich latach w ilości niespotykanej dotychczas. Czy złoto odzwierciedliło ten fakt w swoim wzroście ceny? Niestety nie. Świat ponownie zmierza nie w stronę złota, ale tym razem w stronę walut cyfrowych.

Dywidendowi arystokraci kontra złoto – analiza wolumenu na złocie

Jeżeli interesuje nas długi termin inwestycji, to popatrzymy z pewnością na interwał miesięczny, a na nim zobaczymy to:

Analiza wolumenu złoto. Dywidendowi arystokraci kontra złoto. Co się bardziej opłaca?
GC.F – kontrakt na złoto

Nie ma żadnych wątpliwości, że mniej więcej od 2002-2004 roku wolumen na złocie zaczął nam gwałtownie przyrastać i sytuacja ta trwała do 2012 roku. Złoto wtedy z okolic 250 dolarów wzrosło do 1800 dolarów. Oznacza to wzrost o przynajmniej 600% od dołka do szczytu. Nie jesteśmy jednak Amerykanami i naszą walutą nabywczą (punktem odniesienia) jest złotówka. Ponieważ był to czas słabszego dolara (hossy rynków wschodzących), to i złoto w PLN  miało znacznie słabszy wzrost. Było to ok. 350%. Wobec 600% schodzimy niemal o połowę.

Ciekawie było również w okresie fali hossy 2016-2020, gdzie złoto w ujęciu dolarowym wzrosło z okolic 1150 dolarów do 2000 dolarów. To wzrost o 74%. Jeżeli ten sam obszar zmierzymy w wycenie złotówkowej, zobaczymy wzrost o ok. 58%. Ponownie widzimy, że niekoniecznie hossa dolarowa złota przekłada się na proporcjonalne zyski inwestujących w walucie krajowej.

Z powyższego wynika jednak odwrotna korelacja pomiędzy wzrostem złota w dolarach, a deprecjacją dolara. W sytuacji, w której dolar napływa do złota, napływa również do rynków wschodzących osłabiając dolara. Być może kiedy złoto zyskuje, możemy mieć do czynienia z komplementarnymi inwestycjami w akcje, które również zyskują na wartości. Warto to rozważyć, zwłaszcza, że rynek akcji jest płynny, w przeciwieństwie do rynku złota.

Dywidendowi arystokraci kontra złoto – porównanie

Na koniec chciałbym porównać 30-letnią inwestycję w Coca-Colę (akcje Coca-Cola) i Pepsi (akcje Pepsi), które płacą regularnie rosnącą dywidendę od kilkudziesięciu lat. Uznajmy, że patrzymy tylko i wyłącznie na wzrost ceny akcji bądź ceny złota, ale pomijamy (chociaż niesłusznie) dochód pasywny z tych aktywów. W długiej perspektywie czasu dywidenda zwraca nam całość poniesionych kosztów na inwestycję.

Stopy zwrotu: Coca-Cola, Pepsi, złoto. Dywidendowi arystokraci kontra złoto. Co się bardziej opłaca?
Stopy zwrotu: Coca-Cola, Pepsi, złoto

W perspektywie długoterminowej, akcje spółek regularnie rozwijających się i płacących dywidendę, która pomniejsza powyższe procentowe wartości wzrostu, biją na głowę trzymanie złota. Pozostawiam tutaj link, gdzie możecie otworzyć sobie porównawczo kolejne okresy czasu (od kilku do kilkudziesięciu lat). Nie robię długoterminowego porównania w tej formie dla złota wyrażonego w złotówkach. W długim okresie czasu przeszliśmy od PRL do współczesnego państwa, co wiązało się z konkretnymi zawirowaniami na złotówce. Pomiar długoterminowy nie byłby w żaden sposób wiarygodny.

Autor wpisu: Paweł Pagacz

Jestem pomysłodawcą i założycielem PPCG Stock. Stosuję analizę wolumenową. Głęboko wierzę, że duży kapitał nie jest ślepy i szuka najwyższych stóp zwrotu. Z jednej strony na rynku szukam, gdzie płynie duży kapitał. Z drugiej strony szukam najlepszych spółek. Jeżeli widzę najlepszą spółkę i kapitał, który do niej płynie, to wiem, w co inwestować. Możesz się ze mną skontaktować, korzystając z dostępnego adresu e-mail.