Grupa Asbis, dystrybutor sprzętu i rozwiązań ICT działający na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki, poinformowała, że sierpień 2026 był najlepszym sierpniem w jej historii pod względem przychodów. Szacunkowa sprzedaż w tym miesiącu wzrosła o 91 proc. rok do roku, do 604 mln USD.
To kontynuacja bardzo silnej passy. W lipcu przychody wzrosły o 89 proc. rdr, do 531 mln USD, a w maju i czerwcu miesięczna sprzedaż po raz pierwszy w 36-letniej historii spółki przekroczyła 600 mln USD. Zarząd ocenia, że po wyjątkowo udanym pierwszym półroczu trzeci kwartał zapowiada się równie imponująco.
Silne miesięczne odczyty potwierdzają trend widoczny już w opublikowanych wcześniej wynikach za drugi kwartał. Asbis zanotował w II kw. 2026 przychody na poziomie 1,7 mld USD (wobec 949,3 mln USD rok wcześniej) oraz zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej w wysokości 44,47 mln USD, wobec 12,12 mln USD rok wcześniej – wzrost o ponad 260 proc.
EBITDA w kwartale sięgnęła 66,43 mln USD wobec 25,96 mln USD rok wcześniej. Za całe pierwsze półrocze przychody grupy wyniosły niemal 3 mld USD, a EBITDA – 124,61 mln USD, wobec 44,4 mln USD rok wcześniej. Głównym motorem wzrostu pozostają serwery do centrów danych AI, których sprzedaż zwiększyła się o 285 proc. rdr.
Rynek zareagował na dzisiejszy komunikat pozytywnie.
Co to oznacza dla posiadaczy akcji Asbis i dywidendy
Skala tegorocznego wzrostu jest trudna do przecenienia. Z niszowego, cyklicznego dystrybutora sprzętu IT Asbis w ciągu kilkunastu miesięcy przeistoczył się w spółkę silnie powiązaną z boomem inwestycyjnym wokół sztucznej inteligencji, a rynek to dostrzegł. Kurs akcji, który jeszcze pod koniec 2025 roku oscylował w okolicach kilkudziesięciu złotych, dziś przekracza 160 zł. To rodzi naturalne pytanie o trwałość obecnego tempa wzrostu.
Koncentracja przychodów wokół jednej, gorącej kategorii produktowej (serwery AI) oznacza, że wyniki Asbisu są dziś silniej niż kiedykolwiek uzależnione od dalszych nakładów inwestycyjnych globalnych operatorów centrów danych, a każde spowolnienie tego cyklu inwestycyjnego mogłoby równie szybko odwrócić trend miesięcznych rekordów.
Jeśli chodzi o dywidendę – tak, Asbis regularnie dzieli się zyskiem z akcjonariuszami, zwykle w dwóch transzach rocznie (wiosną i jesienią/zimą). W ostatnich latach łączna wypłata za dany rok obrotowy utrzymywała się na dość stabilnym poziomie ok. 2 zł na akcję (2,05 zł za 2025 rok, 1,98 zł za 2024 rok, 2,04 zł za 2023 rok). Problem w tym, że przy gwałtownie rosnącym kursie akcji ta sama nominalna kwota dywidendy oznacza dziś znacznie niższą stopę dywidendy niż jeszcze rok czy dwa lata temu. W 2019 roku sięgała ona nawet 7 proc., a przy obecnym kursie i dotychczasowym tempie wypłat spadłaby do zaledwie ok. 1–1,5 proc.
To stawia przed zarządem i akcjonariuszami pytanie na kolejne miesiące. Czy przy zysku netto rosnącym w tempie kilkuset procent rok do roku spółka zdecyduje się istotnie podnieść nominalną kwotę dywidendy, dostosowując ją do nowej skali biznesu, czy raczej przeznaczy większość dodatkowej gotówki na finansowanie dalszego wzrostu (zapasy, kapitał obrotowy, ewentualne akwizycje) w tak szybko rosnącym segmencie.
Dotychczasowa historia wypłat pokazuje spółkę jako wiarygodnego, regularnego płatnika dywidendy, ale wysokość kolejnych transz będzie ważnym testem, czy Asbis traktuje priorytetowo zwrot gotówki do akcjonariuszy, czy reinwestycję w skalowanie biznesu.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.