Globalny rynek miedzi coraz wyraźniej wchodzi w fazę strukturalnego niedoboru surowca. To może być silnym impulsem wzrostowym dla producentów miedzi. Dziś przyjrzymy się sytuacji i ocenimy potencjalne przełożenie na kurs akcji Rio Tinto.
Rekordowe notowania miedzi na LME
Na Londyńskiej Giełdzie Metali ceny miedzi osiągają kolejne historyczne rekordy. W ostatni piątek notowania kontraktów trzymiesięcznych przekroczyły poziom 11 600 USD za tonę, podczas gdy jeszcze na początku roku wynosiły około 8 900 USD za tonę. Oznacza to wzrost o ponad 30 procent. Według Citigroup średnia cena miedzi w 2025 roku może wzrosnąć do 13 000 USD za tonę, natomiast analitycy Goldman Sachs dopuszczają możliwość dojścia do poziomu nawet 15 000 USD w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy. Z danych ICSG wynika, że globalny popyt na miedź rośnie szybciej niż podaż, co już teraz prowadzi do napięć na rynku.
⛱️ Emerytura z dywidend
Zamiast liczyć na ZUS, zbuduj własny fundusz emerytalny oparty na spółkach dywidendowych. IKE i IKZE to idealne narzędzia, by akumulować kapitał bez podatków przez dekady.
Technologia napędza boom na miedź
Obecna hossa na rynku miedzi jest w dużej mierze napędzana przez globalne megatrendy technologiczne. Kluczową rolę odgrywa elektromobilność, ponieważ samochody elektryczne wymagają od czterech do pięciu razy więcej miedzi niż pojazdy spalinowe. Średnie zużycie tego metalu w jednym samochodzie elektrycznym wynosi od 53 do 80 kilogramów, podczas gdy w przypadku aut spalinowych jest to około 17–22 kilogramów. Równie istotny jest rozwój infrastruktury ładowania, w której każda szybka stacja DC zawiera od 8 do 25 kilogramów miedzi. Boom związany z rozwojem sztucznej inteligencji dodatkowo wzmacnia ten trend. Serwerownie i centra danych są obecnie jednymi z największych konsumentów miedzi, a według danych IEA ich zapotrzebowanie do 2027 roku może przekroczyć 1,2 miliona ton rocznie.
Coraz trudniejsze i droższe wydobycie
Podaż miedzi napotyka coraz większe ograniczenia. Nowe złoża zlokalizowane są w trudno dostępnych miejscach, a koszty operacyjne kopalń od 2020 roku wzrosły o prawie 40 procent. W Grenlandii warunki pogodowe pozwalają prowadzić prace tylko przez część roku, natomiast w Mongolii inwestorzy muszą budować całą infrastrukturę od zera, co nierzadko oznacza nakłady przekraczające miliard dolarów. Branża zmaga się także z brakiem wykwalifikowanej kadry, a rosnące wynagrodzenia dodatkowo obciążają budżety przedsiębiorstw.
Światowe kopalnie pod presją
Problemy operacyjne i polityczne wpływają również na czołowych światowych producentów miedzi. Freeport-McMoRan ograniczył prognozy wydobycia w indonezyjskiej kopalni Grasberg nawet o 30 procent. W Peru, jednym z największych producentów miedzi, liczne protesty zakłóciły działalność kopalń, w tym Las Bambas. W Chile, odpowiadającym za 25 procent globalnej podaży, produkcja spadła o ponad 4 procent rok do roku. Konsensus agencji Reuters wskazuje, że w 2025 roku na rynku miedzi wystąpi deficyt przekraczający 120 tysięcy ton, który może wzrosnąć do ponad 430 tysięcy ton w 2026 roku i osiągnąć nawet milion ton w 2027 roku. Jeszcze kilka miesięcy temu część analityków przewidywała nadpodaż.
Zmiana polityki Chin
Chiny, jako największy konsument i producent miedzi na świecie, odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu globalnego rynku. Pekin zapowiedział, że tempo wzrostu produkcji metali spadnie z dotychczasowych 5 procent rocznie do około 1,5 procent, co oznacza większą koncentrację na stabilności, a nie na ekspansji. Ograniczenie tempa wzrostu produkcji w Chinach przełoży się na mniejszą dostępność miedzi na rynkach światowych i może znacząco pogłębić globalny deficyt.
Co to oznacza dla Rio Tinto?
(…) Dalsza część jest dla Abonentów. Zaloguj się i czytaj dalej lub zapisz się na bezpłatną listę i…






Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.