Historia na giełdzie kolejny raz zatoczy koło. Często okresy euforii na rynku giełdowym porównuję do zakupów w sklepach.
Wartość i cena na giełdzie to dwie różne rzeczy
Kiedy masz telefon za 2000 zł, to wiesz, że jest to akceptowalna cena za model ze średniej półki. Kiedy cena tego samego telefonu rośnie do 6000 zł, nie kupisz go, bo jest to nadal telefon warty 2000 zł.
Na giełdzie jest odwrotnie. Telefonu za 2000 zł nikt nie chce, ale kiedy drożeje do 6000 zł, to nagle wiele osób chce go mieć. Wolumeny popytowe napływają w formie nowych zleceń, zaś mówienie, że 6000 zł to drogo spotyka się z ostracyzmem. Przecież to doskonała okazja. Było po 2000, jest 6000, to pewnie będzie 12000. Co gorsze, jak telefon tanieje do 5000 zł, to ludzie traktują to jako okazję.
Takie same emocje towarzyszyły ludziom w 2000 roku i w 2007 roku. Co ciekawe, nie dostrzegłem ich przed spadkami w 2022 roku, ale może to dlatego, że spadek nie był wywołany euforią zakupów akcji. Poniżej widzisz wykres z malejącym wolumenem, gdzie załamanie było już pewne we wrześniu 2021. Jednak faktycznie rozpoczęło się dopiero na koniec października 2021 roku. Pokazuję, aby szczególnie zwracać uwagę na te malejące wolumeny, wskazujące na niechęć do zakupów akcji.

Obecnie ponownie widzę euforię. Wiele akcji urosło do kosmicznych poziomów i są przewartościowane. Ponownie wysokie ceny znajdują uzasadnienie w umysłach inwestorów. W końcu co rosło, nadal będzie rosło.
Tymczasem wielu inwestorów od wielu spółek odeszło już od stołu. Wzięli zysk i zostawili spółki.
W wielu przypadkach nie oznacza to, że cena natychmiast spadnie. Nie, w wielu przypadkach nie spadnie. W wielu przypadkach czekają nas jeszcze wtórne fale wzrostowe w przyszłości (chociażby na WIG20 nie ma malejącego wolumenu, wciąż jest wolumen byczy). Faktem jest jednak to, że wielu inwestorów napędzonych widoczną hossą, zaangażowało się i ani myśli o opuszczeniu pokładu.
Co robić z akcjami, gdy są przewartościowane?
Na giełdzie sztuką jest:
- umieć zrealizować zysk,
– jeżeli cena akcji zbyt mocno odjechała faktycznemu rozwojowi spółki i ten rozwój tego nie nadgoni,
– kiedy wolumen już opada i inwestorzy nie angażują się w zakupy danych akcji,
- trzymać akcje, jeżeli firma goni wynikami, ale cena zbyt mocno odjechała,
- pozbyć się akcji, które urosły na bazie oczekiwań inwestorów, które nigdy nie zostaną zaspokojone lub jest ku temu małe prawdopodobieństwo.
Ta sztuka jest trudna, bowiem wymaga od inwestora głębokiego zrozumienia, jaką wartość fundamentalną niesie spółka. Istnieje wiele wskaźników fundamentalnych, aby to ocenić. Jedne są bliżej prawdy, a inne dalej. Każdy ma swój warsztat.
Ja lubię się posiłkować dodatkowo analizą wolumenu, bowiem warto jest wiedzieć, czy inni (duzi) inwestorzy te akcje upłynniają, czy jednak nie. Duży inwestor nie zachowuje się tak samo, jak mały. On musi sprzedawać akcje na wzroście, kiedy ma duży popyt ze strony tłumu. Upraszczając kapitał instytucjonalny i Smart Money szukają płynności. Trudno ja znaleźć, gdy po drugiej stronie nie ma dużej ilości inwestorów chętnych na drogie akcje. Ci zwykle pojawiają się, gdy spółka w otoczeniu medialnego szumu przebija się na nowe szczyty. Wsiadają tłumnie do pociągu, obawiając się FOMO i są dostawcami kapitału dla dystrybuujących akcje. Miało miejsce w ostatnich dniach na NTT, kiedy to dobre informacje były wykorzystane do upłynnienia akcji – zdaje się przez prezesa.
Akcji Asseco Poland, pomimo tego, iż na dzisiaj wycena jest wysoka, nie zdecydowałem się sprzedać. Wysoka wycena może doprowadzić do korekty i doprowadziła, ale nadal jest to korekcyjne zejście .Nie było dystrybucji ze strony dużych inwestorów.
Alphabet (Google) zdecydowałem się sprzedać, bowiem na wzroście wyraźnie widzę upychanie akcji przez dużych inwestorów. Są duże wolumeny, a tendencja na wzroście ujawnia słabość. Widać ten nieszczęsny malejący wolumen.
Alphabet Inc (#GOOGL) – podjąłem decyzję, aby pożegnać się z akcjami Google na sesji dzisiejszej.
Kiedy je kupowałem w listopadzie 2022 roku, sprawa była jasna – wolumen opadał (korekta), był ładny akcent jej zakończenia.
Od tego czasu sporo się zmieniło:
– OpenAI i inne AI… pic.twitter.com/blXGPZvVSb
— Stock News by PPCG Stock (@PPCG_Stock) July 10, 2025
Cena akcji Google pewnie przez jakiś czas jeszcze nie spadnie, ale nie ma to znaczenia. Duże wolumeny oznaczają, że cena zaczyna hamować, więc trzeba wysiąść. Nie chcę być w przyszłości na statku, który płynie w drugą stronę.
Chyba jedną z trudniejszych rzeczy na giełdzie jest posiadanie umiejętności powiedzenia sobie dość. To jak gra w pokera. Umiem powiedzieć sobie, że zarobiłem wystarczająco dużo i odchodzę od stołu, pomimo tego, że inni jeszcze krzyczą i zachęcają do gry.
Rozgrywka w pokera będzie trwała, dopóki kupującym nie skończą się pieniądze. Warto wiedzieć, kiedy te pieniądze się już kończą i oczywiście nie trzeba dosiadać się do stołu, kiedy tylko zwolni się miejsce osoby, która właśnie zgarnęła zysk.






Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.