Giełda spadnie o 20-30% w stosunku do szczytu z 2024 r. – przewiduje raport J.P. Morgan

06.06.2024, Kategorie: Nowości, Autor: Paweł Pagacz
Korekta SP500 i WIG20

Rok 2024 może okazać się trudnym okresem dla globalnych rynków akcji. Stratedzy J.P. Morgan przewidują, że mimo iż wiele głównych indeksów giełdowych osiągnie nowe szczyty, wzrosty te mogą być krótkotrwałe, a rynek może doświadczyć znaczącego spadku. Według notatki opublikowanej przez analityków, po osiągnięciu znaczącego szczytu, giełda może odnotować spadek o około 20–30 procent​.

Prognoza kontra rynkowa rzeczywistość

Jeżeli poczułeś przerażenie i zastanawiasz się, co zrobić, spieszę z wyjaśnieniem. Przewidywania zostały opublikowane na początku lutego 2024 roku i na razie indeks giełdowy SP500, zamiast spadać, nadal wspina się w górę. Stratedzy JP Morgan ostrzegali wtedy przed znaczną zmiennością i wysokim ryzykiem na rynku akcji w 2024 roku.

Głównymi czynnikami, które mogą przyczynić się do niestabilności rynków akcji, jest potencjalna recesja gospodarcza oraz trudności związane z krzywą rentowności. Analitycy zwracają uwagę na historycznie niskie spready rentowności, pomimo znacznych podwyżek stóp procentowych przez banki centralne w ostatnich latach. Obawy budzą również słabsze bilanse przedsiębiorstw w porównaniu do sytuacji sprzed recesji w 2008 roku.

Fakty:

  • SP500 ze względu na swoją konstrukcję (opartą o kapitalizację rynkową) składa się obecnie (i głównie) z takich tuzów, jak Apple (7,76%), Microsoft (6,69%), Amazon (2,72%) czy Nvidia (2,04%).
  • Wystarczy zatem, aby rynek stwierdził, iż te spółki są zbyt mocno napompowane (a są), aby się od nich odwrócił, wywołując korektę, która rozleje się na pozostałą część rynku.
  • Alternatywą – ze względu na dużą ilość kapitału na rynku – jest odpoczynek we wzroście, co pozwoli spokojnie przejść przez możliwe zawirowania związane z napompowaniem cen akcji.

SP500 istotnie jest w korekcie…w locie

Korektę rozpoznajemy po wolumenie korekcyjnym, a jej koniec (lub koniec jej części) po akcencie wolumenowym. To, czy jest koniec korekty, decyduje nie tylko sam akcent, ale również to, czy po końcu korekty pojawił się byczy wolumen. A jak jest na SP500?

SP500 - rynek w korekcie
SP500 – rynek w korekcie

JP Morgan jest jednym z największych banków inwestycyjnych na świecie. Zobaczcie, co się zaczęło dziać na wykresie kontraktów terminowych niebawem po opublikowaniu wyżej wymienionej notatki. Miesiąc później SP500 osiągnęło szczyt i istotnie na dość dużym wolumenie (w każdym razie rekordowym względem tła) wykonało pierwszą fazę korekty. Po niej mamy do czynienia ze wzrostem, jednak wolumen na tym wzroście wyraźnie maleje (nie jest byczy). W trzeciej dekadzie maja pojawia się pierwszy niedźwiedzi wolumen. Obecnie trwa wzrost, na którym wolumen, chociaż jest duży, wytraca impet (ostatnie dwa białe słupki wolumenu).

Na SP500 trwa korekta od kilku miesięcy i praktycznie nikt jej nie zauważył. Dlaczego? Bo wszyscy wciąż widzą poprawiające się notowania spółki Nvidia czy spółki Apple. Buffett zredukował swoją pozycję na Apple, ponieważ dostrzegł przewartościowanie akcji, a w każdym razie brak znaczącego potencjału w długim terminie.

Mogę się zgodzić z tym, że przecena SP500 o 15% nie byłaby niczym nadzwyczajnym. Byłaby czymś bardzo zdrowym.

Siła relatywna WIG20 do SP500 wyparowała

W ostatnim miesiącu WIG20 stracił siłę relatywną w stosunku do SP500:

Siła relatywna WIG20 do SP500
Siła relatywna WIG20 do SP500

Być może po części po części wynika to z ryzyka spadku SP500 (z WIG20 trzeba ewakuować się wcześniej). Dodatkowym powodem mogą być wybory w Indiach, które spowodowały odpływ kapitału z rynków wschodzących.

Niezależnie od tego, co się wydarzy, nasz kapitał czeka w gotowości na zakup akcji. Mamy określony zapas gotówki w portfelu, a gdy rynek zrobi nam przysługę i uatrakcyjni ceny akcji, dokonamy kolejnych zakupów akcji. Jeszcze jesteśmy w fazie, w której gospodarka wciąż ma przestrzeń do rozwoju, a to daje wysokie prawdopodobieństwo dalszej zwyżki rynku.

Autor wpisu: Paweł Pagacz

Jestem pomysłodawcą i założycielem PPCG Stock. Stosuję analizę wolumenową. Głęboko wierzę, że duży kapitał nie jest ślepy i szuka najwyższych stóp zwrotu. Z jednej strony na rynku szukam, gdzie płynie duży kapitał. Z drugiej strony szukam najlepszych spółek. Jeżeli widzę najlepszą spółkę i kapitał, który do niej płynie, to wiem, w co inwestować. Możesz się ze mną skontaktować, korzystając z dostępnego adresu e-mail.


Bądź pierwszy i dodaj swój komentarz.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.