Rynek giełdowy jest zasadniczo najlepszym miejscem do zarabiania pieniędzy. Jest najlepszym pod pewnymi warunkami. Gdy potrafimy wybrać dobre aktywa, wobec których nie damy się ograć dzięki słabości własnych emocji.
Mechanizm inwestowania długoterminowego
Niech punktem wyjścia do dzisiejszych rozważań stanie się zakup mieszkania. Jest to lub już była jedna z najpopularniejszych form lokowania kapitału wśród Polaków. Ci, co mogli sobie pozwolić na taki zakup, chętnie korzystali z tej możliwości. Zawdzięczamy temu dość silną hossę na krajowym rynku mieszkaniowym, w tym hossę na takich spółkach jak DOM.
Załóżmy całkowicie hipotetycznie, że zdecydowałeś się na zakup takiego mieszkania. Spodziewam się, że po wyłożeniu środków na zakup i wraz z odebraniem kluczy do tego mieszkania:
- Nie sprawdzasz co 5 minut na rynku, czy czasem mieszkania w okolicy lub tym samym budynku nie staniały o kilka procent.
- Czy jest nadal popyt na takie mieszkania?
- Czy jego cena już wzrosła od chwili zakupu?
- Jak sądzę, nie rozważasz po tygodniu jego sprzedaży.
Twoja inwestycja raczej z natury robi się długoterminowa, ponieważ oczekujesz, iż wraz z czasem jego wartość będzie rosła. Dodam jeszcze, że być może w którymś momencie zdecydowałeś się na zakup mieszkania w jednym z dwóch momentów:
- jest hossa, ceny mieszkań rosną, więc dołączasz się do trendu (wzrostowego) licząc, że z czasem ceny będą jeszcze wyższe,
- trafiła się bessa cen mieszkań (lub korekta) i mieszkania tanieją. Zdecydowałeś się na zakup, bo ceny są okresowo niższe.
Zakładam, że w każdej z tych sytuacji czujesz się całkiem komfortowo i masz założenie, że w długim terminie (np. 10 lat) podjąłeś dobrą decyzję.
Czy Twoje inwestycje pokonują rynek?
W inwestowaniu ważny jest zysk, ale i bezpieczeństwo. Łączymy oba te światy. Zobacz historyczne stopy zwrotu portfeli PPCG Stock.
Czy ten sam mechanizm działa na rynku akcji?
Działa tutaj dokładnie taki sam mechanizm inwestowania pod warunkiem, że poczynimy założenia, w oparciu o które będziemy podejmować decyzje. Postaram się je dość szczegółowo omówić.
Wybór fundamentalnie dobrego biznesu i momentu zakupu
Kiedy w PPCG Stock wybieramy akcje, czynimy kilka założeń:
- Spółka powinna zwiększać przychody (co oznacza wprost, że mamy do czynienia z rynkiem w hossie).
- Spółka taka może się znajdować w okresie ruchu wzrostowego (jednak z czasem spółka może poddać się bessie/korekcie w hossie),
- Spółka może poddawać się długoterminowej korekcie po okresie hossy, co wiąże się (czasem, ale nie zawsze) z głębokim cofnięciem ceny, co jest wykorzystane do zakupów akcji.
Każda z powyższej omówionych sytuacji jest korzystna dla inwestora. Nie każda jednak może przynieść profity w tym samym momencie.
Kiedy kupujemy akcje w hossie
Korzystamy de facto z pędu ceny, co oznacza, że kupujemy akcje w momencie, kiedy kapitał do danych akcji (na dany rynek) napływa. Wiąże się to z niemal natychmiastową korzyścią, bowiem cena raczej zaczyna rosnąć niedługo po naszym okresie zakupu lub rośnie natychmiast.
Ma to ogromną korzyść psychiczną, bowiem nie narażamy się na konieczność zmierzenia z własną psychiką. Kto lubi sytuację, kiedy kupuje i natychmiast zarabia? Chyba każdy. Kto lubi, kiedy cena mu spada po zakupie? Chyba nikt.
Mamy zatem krótkoterminową i niemal natychmiastową korzyść z posiadania akcji z zakupem w okresie hossy. Ma to jednak swój koszt, bowiem kiedy pęd (napływ kapitału) się kończy, trafiamy w okres korekty, czasem długoterminowej lub na bessę, jeżeli akcje w trakcie hossy zdołały się zbyt mocno przewartościować. Oznacza to, że wejdziemy z takimi akcjami w okres długoterminowego dyskomfortu.
Kiedy kupujemy akcje w korekcie
Właściwie od samego początku narażamy się na dyskomfort. Wyobraźmy sobie sytuację, w której spółka jest w hossie od 10 lat, z czego ostatnie 2 lata z tego okresu to spadek ceny (długoterminowa korekta w hossie). Czy jesteśmy mentalnie gotowi na to, że cena akcji może spadać kolejne pół roku? Taka sytuacja sprawi, że kolejne pół roku będziemy w dyskomforcie (od samego początku inwestycji). Możliwe, że cena spadnie jeszcze o kolejne 20%. Co jednak zyskujemy w takiej sytuacji?
W zasadzie kupujemy akcje, które budują bazę do długoterminowego wzrostu ceny w okresie kolejnych kilku lat hossy. Taka hossa nadejdzie, o ile zdecydowaliśmy się na zakup akcji w fundamentalnej hossie, czyli akcji, które w długim terminie zwiększają swoje przychody.
Przykład akcji Orlen
Akcje Orlen kupowaliśmy do naszego portfela aż 6 razy. Pierwszy zakup akcji nastąpił w marcu 2020 roku. Średnia cena z naszych zakupów wyniosła niespełna 57 zł.

Czy w trakcie inwestowania zdarzały się sytuacje, w których cena akcji spadała poniżej naszych cen zakupów? Oczywiście, że tak. Nawet podczas pierwszego zakupu w marcu 2020 roku, cena jedynie chwilę rosła, po czym niemal do końca 2020 roku traciła na wartości.
Jeżeli popatrzysz na sam wykres, to jego lewa strona wyraźnie wskazuje na to, że akcje Orlenu są w hossie. Od października 2017 roku spółka weszła w bessę, która łącznie trwała 3 lata. Później kolejne kilka lat (2021-2024) spółka przebywała w konsolidacji, po czym dosłownie odpaliła.
Patrząc na historię notowań ceny, wydaje się, że zakup w każdym momencie pomiędzy 2020 a 2024 rokiem, był doskonałą okazją inwestycyjną. Czyż nie jest tak? To jednak wiemy dopiero po fakcie, kiedy widzimy, że cena rośnie. Każdy, kto jednak podjął wtedy decyzję o zakupie akcji, mierzył się przez kilka lat z sytuacją, w której dobra spółka z jakiegoś powodu albo traciła na wartości, albo nie chciała jeszcze rosnąć. A przecież była hossa na rynku!
Obecnie inwestor może rozważać zakup akcji Orlenu. Musi się jednak liczyć z sytuacją, którą opisałem w punkcie “Kiedy kupujemy akcje w hossie“. Pewnie przez jakiś czas takie akcje będą zarabiać. Nieuniknione jest jednak to, że z czasem wejdą w okres długoterminowej korekty, a być może bessy.
Które metoda inwestowania jest lepsza?
Nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi. Przypuszczam, że Czytelnik może się odnaleźć dobrze w jednej z dwóch sytuacji: kupno akcji już w hossie lub inwestowanie w czasie bessy i czekanie na wysoki poziom cen w przyszłości. Każdy ma swój określony konstrukt psychiczny.
Ja dość dobrze odnajduję się w sytuacji, w której akcje mogę akumulować tanio (w korekcie lub bessie), bowiem mam nastawienie długoterminowe i zarazem świadomość tego, że kupując tanio (niekoniecznie najtaniej), buduję sobie bazę pod długoterminowe inwestowanie. Kiedy cena już ruszy, mam ogromny komfort posiadania akcji w długim terminie. Spodziewam się, że nawet, jak kiedyś w dalekiej przyszłości cena wejdzie w korektę albo bessę, nadal będę się czuł komfortowo.
Przykład akcji PEKAO
Pierwszy raz akcje PEKAO kupowaliśmy 16 marca 2020 roku po ok. 75 zł. Tę sytuację widzisz na poniższym wykresie. Musisz wiedzieć, że obserwujesz wykres już skorygowany o wartość wypłacanych dywidend. Tak to działa, że wykres historyczny korygowany jest wstecz o wypłacone dywidendy. Pomimo tego, że nasz zakup był 16 marca 2020 roku po ok. 75 zł, dzisiaj ten sam poziom widzisz w okolicach 40 zł.

Moment zakupu wskazałem strzałką. Zauważ, że pomimo zakupu tych akcji w PPCG Stock po skandalicznie dobrej cenie, kurs przez kolejne kilka miesięcy leżał na podłodze i nie miał siły się podnieść. Czy to oznaczało, że inwestycja jest zła? Absolutnie nie. Rynek akurat w tamtej sytuacji był fatalny, podobnie jak sentyment inwestorów do akcji. Jest to coś, na co nie ma się wpływu.
W omawianym przypadku akcji PEKAO chciałem jednak wskazać na coś innego. Zauważ, że pomiędzy 2021 a 2022 rokiem wystąpiła całkiem solidna hossa. Po niej przyszła bessa w 2022 roku, która skorygowała dość mocno cenę akcji. Ta jednak nie spadła już poniżej ceny zakupu (naszej pierwszej transzy).
Spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie, kiedy czułbyś się najbardziej komfortowo z taką inwestycją?
- kiedy kupiłeś je w pandemii, kiedy wszystko leciało i było ekstremalnie tanie?
- w okresie hossy w 2021 roku, kiedy cena najpierw rosła, a później skorygowała niemal cały wzrost?
- a może jako inwestor najbardziej komfortowo czułbyś się, kupując akcje w którymś momencie bessy 2022 roku. Cena regularnie spadała, co sprawiłoby, że szybko zaliczyłbyś krótkoterminową stratę.
Chcę zauważyć, że wszystkie te rozważania tracą sens z punktu widzenia obecnego położenia ceny. Kupno tych akcji w dowolnym momencie sprawiło, że dzisiaj jesteś na plusie. Rozważania mają sens, o ile wiesz, jak będzie się zachowywała twoja psychika, kiedy cena akcji będzie grała na Twoją niekorzyść w krótkim terminie.
Chcesz wiedzieć, kiedy warto kupować akcje?
Dołącz do abonentów! Zyskasz wgląd w 5 zyskownych portfeli i możesz naśladować nasze transakcje. Stosujemy metodologię VSA, która pomaga kupować w momentach korekt.
Spojrzenie długoterminowe na swój portfel akcji
Wydaje mi się, że w inwestowaniu w akcje na giełdzie nie da się uciec od długoterminowego patrzenia na swoje inwestycje. Można patrzeć krótkoterminowo, ale to już nie jest inwestowanie, ale bardziej spekulacja. Jeżeli robisz to profesjonalnie i zgodnie z zasadami, to będzie już trading. Samo słowo inwestowanie oznacza, że stajesz się posiadaczem czegoś na długi termin. Zupełnie jak w przypadku nieruchomości, które pokrótce omówiłem na samym początku.
Kluczem do sukcesu w inwestowaniu długoterminowym staje się odpowiedni dobór akcji (spółka powinna zwiększać przychody, co będzie wskazaniem na jej organiczny rozwój), a niekoniecznie sam moment ich zakupu (to pokazał chociażby przykład akcji Orlen czy akcji PEKAO).
Paweł Pagacz
Założyciel / Redaktor Naczelny
Założyciel portalu PPCG Stock, inwestor i strateg z ponad 20-letnim stażem. Specjalizuje się w selekcji spółek dywidendowych oraz budowaniu długoterminowych strategii emerytalnych w oparciu o konta IKE oraz IKZE.
Twórca autorskiego podejścia łączącego analizę fundamentalną z rygorystycznym zarządzaniem ryzykiem. Jego misją jest edukacja w zakresie dochodu pasywnego i psychologii rynku.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.