Rekordowy wolumen, to rekordowy problem? Zwykle tak, kiedy następuje po dużym wzroście.
Argumentem dla inwestorów, którzy kupują akcje po wzroście, jest zazwyczaj wiara w dalszy wzrost. Powodem mogą być też oczekiwania co do rozwoju spółki. Nie ma to znaczenia. Problemem jest mechanika rynku.

1) Ktoś te akcje sprzedaje. Sprzedaje ktoś, to już na tym zarobił. Kupują Ci, którzy widząc wzrost, dopiero chcą zarobić.
2) Ponieważ są duże wolumeny, pojawia się dużo nowych inwestorów.
3) W puli nowych inwestorów istnieje różna wrażliwość na straty.
4) Jeżeli cena zaczyna się cofać, duża pula inwestorów zaczyna mieć straty.
5) Zaczynają oni być stroną podażową na rynku.
6) Popyt zwykle nie utrzymuje cen. Cena akcji się zawala.
Takie spółki z dużymi wolumenami, większymi, niż w całym tle wzrostu, są jak dynamit. Właśnie ze względu na dużą pulę inwestorów wrażliwych na osunięcie ceny. Celowo nie podaję nazwy spółki, która jest poniżej. Zależy mi, aby zrozumieć mechanizm. Czasem cenę udaje się utrzymać i ta jeszcze jakiś czas rośnie. Zwykle jednak nie.
Podaję za to inny przykład spółki – Bioplanet, gdzie taka sytuacja dosłownie się zrealizowała.

Proponuję popatrzeć na różne wykresy we własnym zakresie i zobaczyć, jakie konsekwencje na cenie powstawały po dużych wolumenach na wysokich poziomach cenowych. Dla wielu obserwatorów może to oznaczać zmianę zasad gry na giełdzie (a przynajmniej nie pchania się pod potencjalny topór).






Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.