„Mar-a-Lago Accord” to proponowane porozumienie gospodarcze, które zyskało uwagę w kręgach finansowych i politycznych w 2025 roku. Nazwa nawiązuje do rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie, należącej do prezydenta USA, Donalda Trumpa. Jest analogią do „Plaza Accord” z 1985 roku, kiedy to główne gospodarki świata uzgodniły wspólne działania na rzecz osłabienia dolara amerykańskiego.
Głównym założeniem „Mar-a-Lago Accord” jest osłabienie wartości dolara amerykańskiego w celu zwiększenia konkurencyjności amerykańskiego eksportu oraz zmniejszenia deficytu handlowego USA. Słabszy dolar sprawiłby, że amerykańskie towary byłyby tańsze za granicą, co mogłoby pobudzić krajową produkcję i zatrudnienie w sektorze przemysłowym.
Proponowane środki:
- Poprzez negocjacje z głównymi partnerami handlowymi, Stany Zjednoczone dążyłyby do skoordynowanego osłabienia dolara w stosunku do innych walut (jak w 1985 roku).
- Restrukturyzacja długu – propozycja zakładała konwersję obligacji skarbowych USA posiadanych przez zagraniczne rządy na 100-letnie obligacje o niższym oprocentowaniu, co mogłoby zmniejszyć obciążenia związane z obsługą długu (źródło: Morningstar)
- Polityka celna: wykorzystanie ceł jako narzędzia nacisku na partnerów handlowych w celu osiągnięcia korzystnych warunków walutowych i handlowych.
Kontrowersje i wyzwania: Choć idea „Mar-a-Lago Accord” zyskała pewne zainteresowanie, wielu ekonomistów i analityków wyrażało sceptycyzm co do jej realizacji. Obawy dotyczyły potencjalnych skutków ubocznych, takich jak:
- Inflacja: Osłabienie dolara mogłoby prowadzić do wzrostu cen importowanych towarów, zwiększając inflację.
- Niestabilność rynków finansowych: Propozycja restrukturyzacji długu mogłaby zaniepokoić inwestorów i wpłynąć na stabilność rynku obligacji.
- Relacje międzynarodowe: Agresywne działania handlowe i walutowe mogłyby pogorszyć stosunki z kluczowymi partnerami handlowymi i prowadzić do retorsji.
Warto zaznaczyć, że „Mar-a-Lago Accord” pozostaje koncepcją teoretyczną i nie zostało oficjalnie wdrożone. Również co do ceł istnieje spora dyskusja, czy zostaną utrzymane, a jeżeli tak, to w jakiej formie. Dyskusje na ten temat odzwierciedlają jednak szersze napięcia i wyzwania w globalnej polityce handlowej oraz dążenia USA do zmiany swojej pozycji w międzynarodowym systemie gospodarczym.
O co w tym wszystkim chodzi?
Amerykanie uważają, że nie mają szansy na ponowne uprzemysłowienie Ameryki bez osłabienia dolara. Obecnie opłaca im się importować (nie produkować) towary z Chin i Europy, w związku z czym należy doprowadzić do sytuacji, w której dolar zostanie zdewaluowany, ale też sytuacji, gdzie inni się na to zgadzają.
Amerykanie chcą przekształcić swój dług publiczny (obecnie odsetki wynoszą ok. bilion dolarów rocznie) w obligacje 100-letnie. Oznacza to, że Ameryka nie spłaca swoich obligacji oraz obecnie nie reguluje odsetek od tych obligacji. Sądzę (to może być szokiem dla rynków w przyszłości), że Amerykanie mogą chcieć zaliczyć niespłacanie odsetek od obligacji jako opłatę za zapewnianie bezpieczeństwa militarnego Europie w przeszłości i teraz. Jest to tak poważne zagrożenie, że Niemcy gwałtownie szukają sposobu, jak wydostać swoje 1200 ton złota ze skarbców w USA. Ci, którzy mogą się nie zgodzić na taką konwersję długu, mogą zostać obciążeni kolejną opłatą – mianowicie opłatą za korzystanie z dolara. Kupujesz ropę za dolary? Musisz zapłacić. Kupujesz produkty spożywcze w dolarach? Musisz zapłacić.
Myślę, że ze strony Stanów Zjednoczonych rozpoczęła się bardzo poważna rozgrywka, która ma za zadanie ułożenie światowego handlu, w tym relacji ze Stanami Zjednoczonymi na nowo. Pewne jest to, że ciekawie będzie i jeszcze wiele zaskoczeń nas czeka. To, co powyżej napisałem, prawdopodobnie dopiero przed nami.
Autor wpisu: Paweł Pagacz
Jestem pomysłodawcą i założycielem PPCG Stock. Stosuję analizę wolumenową. Głęboko wierzę, że duży kapitał nie jest ślepy i szuka najwyższych stóp zwrotu. Z jednej strony na rynku szukam, gdzie płynie duży kapitał. Z drugiej strony szukam najlepszych spółek. Jeżeli widzę najlepszą spółkę i kapitał, który do niej płynie, to wiem, w co inwestować. Możesz się ze mną skontaktować, korzystając z dostępnego adresu e-mail.





Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.