Im dłużej inwestuję w akcje, tym bardziej rozumiem Warrena Buffeta i jestem wdzięczny za to, że jest i dzieli się swoim doświadczeniem. Rozumiem też ludzi, którzy nie rozumieją jego podejścia albo je odrzucają w trakcie inwestowania na giełdzie, uważając, że zupełnie nie jest potrzebne do zarabiania na rynku. Porozmawiajmy chwilę na temat tego, jak faktycznie jest.
Czy Twoje inwestycje przetrwają bez giełdy?
Czy będziesz spać spokojnie, jeżeli dzisiaj GPW zostanie zamknięta?
Czy czujesz się dobrze z posiadanymi walorami w sytuacji, kiedy rynek zostaje zamknięty?
Czy zrobi Ci różnicę to, jeżeli rynek otworzą dopiero za 2 miesiące?
Jeżeli jesteś uczestnikiem rynku, który kupuje akcje spekulacyjnie, to może być z tym spory problem. Dzisiaj mamy bessę i ceny akcji mogą spadać. Za 2 miesiące, po otwarciu giełdy, aktywa mogą być wyceniane 30% niżej, co mogłoby być raczej nieakceptowalne dla Ciebie. Czy Warren Buffet by się tym przejmował? Oczywiście, że nie.
Nie przejmowałby się dlatego, ponieważ giełda dla niego jest tylko i wyłącznie pośrednikiem. Miejscem oraz jednocześnie sposobem na nabycie lub zbycie określonej części firmy. Dodajmy firmy o określonej jakości i określonych, minimalnych możliwościach.
🏰 Spółki z szeroką fosą
Warren Buffett szuka firm z “fosą gospodarczą”, czyli trwałą przewagą nad konkurencją. W naszych rankingach i analizach identyfikujemy takie unikalne biznesy na GPW, które są trudne do skopiowania i generują wysokie marże.
Wybór spółki na spokojny sen
Zobaczmy na ważne rzeczy przy wyborze spółki, które sprawią, że będziesz spaść spokojnie.
(…) Dalsza część jest dla Abonentów. Zaloguj się i czytaj dalej lub zapisz się na bezpłatną listę i…





Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.