Napiszę przewrotnie, że istnieje takie podejście i jest ono skuteczne, o ile sami nauczymy się go nie sabotować. Istnieje podejście, które pomimo wszystkich błędów, jakie możemy popełnić na giełdzie, doprowadzi nas do zysków.
Zacznijmy od tego, że inwestowanie ma swoją konkretną, bardzo precyzyjną definicję. Inwestowanie to jest kupno udziału w spółce w celu jej posiadania w długim terminie, co ma doprowadzić do wzrostu wartości tego udziału w czasie.
Inwestowaniem nie możemy zatem nazwać sytuacji, w której dzisiaj kupujemy akcje, licząc na to, że za tydzień będą one warte więcej. To bardziej spekulacja i nie ma nic wspólnego z inwestowaniem.
Inwestowanie nie może się zatem opierać na dzisiejszej wartości tego, co kupujemy. Musi się opierać na zrozumieniu tego, jak kupowany biznes może się kształtować za wiele lat. Jeżeli mamy przeświadczenie, że będzie rósł po 15-20% rocznie, z bardzo wysokim prawdopodobieństwem co roku wartość akcji będzie wyższa.
Zauważ, że nie rozmawiamy w tej chwili o tym, za ile kupić akcje, ale jak postępować na rynku, aby czuć się bezpiecznie w długim terminie. Nawet, jeśli w krótkim terminie możemy nie mieć racji.
Często spotykam się z podejściem (sam, pomimo wieloletniej pracy nad tym tematem, nie czuję się w pełni wolny od osobistej presji), iż spadek ceny akcji poniżej mojej ceny zakupu postrzegany jest jako stresujący, błędny i prowadzący do straty. Tymczasem patrzę na wartość fundamentalną akcji i widzę firmę, która za rok będzie miała przychody wyższe o 20%. Dlaczego zatem cena akcji spada? Weźmy na tapetę akcje CCC.
Rosnące przychody i rozgrywka na akcjach CCC
CCC jest firmą, która swego czasu miała spore kłopoty. Powiedzmy, że z tych kłopotów zdołała się wygrzebać, a jej rozwój – z pewnymi turbulencjami po drodze – przebiega w sposób prawidłowy.
Konsensus (może być błędny, jednak analitycy zawsze robią jakieś założenia) zakłada za 2025 rok ponad 11,2 mld zł przychodów. Jeżeli jednak spoglądniemy na to, co będzie możliwe w 2027 roku, zobaczymy prawie 14,7 mld zł przychodów. Różnica pomiędzy tym, co spółka mogła wypracować w 2025 roku, a tym, co może wypracować w 2027 roku, wynosi ponad 30%.
Przypuszczam, że gdyby na miejscu piszącego ten artykuł siedział Warren Buffett, zobaczyłby przede wszystkim tę liczbę. Zobaczyłby biznes, który bardzo silnie się rozwija. Zobaczyłby też, że dzisiaj pomimo optymistycznych prognoz na kolejne 2 lata, firmę obsiadły hieny grające na spadek ceny akcji. Być może zadałby sobie pytanie, czy poprzez to nie mamy właśnie do czynienia z biznesem, który stał się bardzo atrakcyjnie wyceniany.
Nie chcę teraz bezpośrednio wchodzić w analizę wykresu cenowego, bo nie taki jest cel pisania tego artykułu. Staram się pokazać, że w krótkim terminie na cenę akcji działają różne czynniki, w tym chociażby fundusze grające na spadek ceny akcji. W długim terminie działa siła rozwojowa, która we właściwy sposób wyceni akcje.
W przypadku akcji CCC trafnym będzie stwierdzenie, iż jest to firma, która się rozwija. Trafnym będzie również stwierdzenie, iż okres około-pandemiczny był dla spółki trudny. Być może jednak spółka największe problemy ma już za sobą.
| Rok | Przychody ze sprzedaży | Zysk netto (dane w tys. PLN) |
|---|---|---|
| 2012 | 1 317 457 | 106 314 |
| 2013 | 1 643 139 | 125 217 |
| 2014 | 2 009 059 | 420 075 |
| 2015 | 2 307 000 | 259 400 |
| 2016 | 3 185 300 | 315 500 |
| 2017 | 4 194 000 | 302 300 |
| 2018 | 4 725 800 | 56 700 |
| 2019 | 5 844 700 | -27 500 |
| 2020 | 5 638 600 | -1 280 300 |
| 2021 | 7 591 500 | -192 300 |
| 2022 | 9 123 200 | -443 900 |
| 2023 | 9 440 300 | -124 700 |
| 2024 | 10 302 800 | 1 023 200 |
| O4K (Raport)* | 10 895 500 | 851 700 |
Powyższa tabela pokazuje dość wyraźnie, że w trakcie ostatnich kilkunastu lat spółka powiększyła się wielokrotnie. To oznacza, że również wielokrotnie powinna powiększyć się cena akcji. CCC jak każda firma z pewnością mierzy się z wieloma problemami, w tym z ludźmi, którzy jej model sprzedaży wykorzystują w nieuczciwy sposób.
Sam wielokrotnie kupowałem u nich buty. Jedna para, której byli dystrybutorem, zwyczajnie się rozpadła (materiał zniszczył się po jednej z ulew). Nie było żadnego problemu i środki zwrócili (na gwarancji). Kupiłem takie same buty u nich kolejny raz i jestem z nich zadowolony. Moja żona zaś miała mniej szczęścia. Zamówiła sobie buty, z czego w paczce jeden był nowy, drugi używany i zniszczony. Zwróciła je, środki odzyskała. To jednak pokazuje, jak po stronie nieuczciwych klientów firma może być wykorzystywana. Trudno bowiem założyć, że firma sprzedaje używane buty. Wierzę, że większość ludzi jest jednak uczciwa. Gdyby nie była, firma nie byłaby w stanie generować tak olbrzymich przychodów i za tym idącego zysku.
Układanie zasad o inwestowaniu w spójną całość
Rosnące przychody
Wracałem w ostatnim czasie z Warszawy autem i miałem całkiem sporo czasu na myślenie. Myślałem o inwestowaniu i o giełdzie. Rosnące przychody, które pokazałem chociażby na akcjach CCC, to tylko jeden z aspektów, które w inwestowaniu są ważne.
Jeżeli jesteś już trochę na rynku, z pewnością jesteś w stanie dostrzec to, że spółki, które mają problem z generowaniem rosnących przychodów w czasie, mają również problem ze wzrostem ceny akcji. Jeżeli przychody maleją, jest jeszcze gorzej. Nie ma powodu, dla którego akcje miałyby zyskiwać, kiedy spółka zarabia coraz mniej. Byłoby to nielogiczne. Dobrze jest zatem rzucić okiem na prognozy na kolejne lata w przód i zastanowić się, czy ten czynnik będzie nam sprzyjał. Jeżeli nie, można się utopić z kapitałem na wiele lat, o ile nie na zawsze. Firma może mieć przejściowe problemy (przykładem pandemia i CCC). Ważne jest, aby długoterminowo firmie nic nie przeszkadzało.
Dywidenda
Dywidenda wypłacana przez spółkę sama w sobie nie jest czymś wyjątkowym. Prawdą byłoby stwierdzenie, że w przypadku kont IKE lub IKZE, dywidenda jest całkowicie neutralna. To, co odcinane jest od ceny akcji, trafia na konto maklerskie. Poza kontem IKE i IKZE, każda odcięta złotówka trafia na konto w formie 81 groszy. Jest więc to realna strata. Dlaczego zatem wypłacanie dywidendy (lub zdolność spółki do jej wypłacania, gdyby zapadła taka decyzja) jest tak ważne?
Dywidenda jest dowodem na posiadanie przez spółki gotówki, którą może bezpiecznie podzielić się z akcjonariuszami. To jest dowód stabilności finansowej przedsiębiorstwa. Jeżeli dywidenda jest zwiększana z roku na rok, dywidenda staje się źródłem stałego dochodu dla inwestorów.
To jest ta najważniejsza rzecz. Istnieje na rynku duża grupa holderów (po polsku można powiedzieć “trzymaczy akcji” na długi termin). Jaki przynoszą oni efekt dla spółki? Ściągają akcje z rynku, zmniejszając realnie ich podaż. Jeżeli akcje skupują, to generują popyt. Zasadniczo są grupą inwestorów, która działa pro-wzrostowo na cenę akcji. Jeżeli zatem spółka wypłaca dywidendę, posiada wsparcie realnego popytu na akcjach. I dlatego też spółki dywidendowe często są w trendach wzrostowych. Ot cała tajemnica.
Krótka sprzedaż
Czasem zdarza się, że jakieś rynkowe sępy obsiądą spółkę (jak chociażby wspomniane CCC) i grają na spadek ceny akcji. Jak działa krótka sprzedaż? Akcje takie spółki są sprzedawane drożej po to, aby spróbować je odkupić taniej. Jak to się dzieje, że są sprzedawane? To bardzo prosty mechanizm. Jest fundusz inwestycyjny X, który akcje CCC już posiada. Może on (za opłatą) pożyczyć te akcje innemu funduszowi. Inny fundusz mając te akcje, może je sprzedać i zaniżyć cenę. To właśnie krótka sprzedaż. Sprzedajesz akcje, które pożyczyłeś, aby je w przyszłości odkupić taniej.
Funduszom czasem się to udaje (i zarabiają), a czasem nie. W drugim przypadku tracą, bo nawet, jak cena akcji wzrośnie, to muszą oni je odkupić drożej niż sprzedali i oddać pożyczającemu. W każdym razie jeżeli widzisz dane akcje w Rejestrze Krótkiej Sprzedaży, może to być dla Ciebie znak ostrzegawczy ze względu na propodażowe działanie tej sytuacji. Jeżeli fundusze grające na spadek będą zmuszone odkupić akcje, będzie to czynnik silnie popytowy.
Własna analiza sytuacji rynkowej
To jest najtrudniejszy element, bowiem wymaga łączenia informacji rynkowych w całość, a czasem wykorzystania informacji pozornie nieistotnych dla własnych korzyści. Mniejszy inwestor zdany jest na własną inteligencję. Duże firmy inwestycyjne mają sztaby ludzi i systemy (dzisiaj dużo bardziej zaawansowanej sztucznej inteligencji), które wykonują dla tych firm ogromną ilość pracy. Black Rock, największa firma inwestycyjna świata, ma zbudowany cały system do podejmowania decyzji inwestycyjnych o nazwie Aladdin. Tylko jeden z ich modułów, odpowiedzialny za ocenę ryzyka i szans, wykonuje ponad 180 milionów obliczeń tygodniowo.
Mniejszy inwestor skazany jest na szukanie okazji na własną rękę. Jakich? Wybucha pandemia, to taki Mercator będzie zyskiwał. Dlaczego? Bo akurat robią rękawiczki gumowe, których brakuje na rynku. Wybucha wojna na Ukrainie? Jakimś cudem zaczęła zyskiwać Lubawa, bowiem posypały się zamówienia ze strony rządowej na produkty, które ta firma robi. Wojna uczyniła okazję. Ale też przewagą jest zrozumienie, dlaczego nie warto pchać się w akcje Stalexportu (z powodu utraty koncesji na A4 w niedalekiej przyszłości). To też rodzaj przewagi.
Skup akcji własnych
Pewnie wiesz, co to jest skup akcji własnych, dlatego napiszę jedynie, jak działa ten proces na prostym przykładzie. Załóżmy, że mamy 100 akcji danej firmy i firma zarabia 100 zł. Kalkulacja jest prosta – na każdą akcję przypada złotówka zysku.
Firma decyduje się skupić 20% wszystkich akcji w obrocie i je umorzyć (zlikwidować). Od tego momentu mamy 80 akcji w obrocie i nadal 100 zł zysku. W tej chwili na każdą akcję przypada 1,25 zł zysku. To jest realnie 25% więcej zysku na akcję.
Skup akcji robi realnie dwie rzeczy:
- tworzy popyt na akcje (akcje trzeba kupić na rynku), co powinno wypływać na wzrost ceny akcji,
- likwiduje akcje (w przypadku umorzenia), a zatem zwiększa zysk na akcję.
Na rynku jest mnóstwo firm, na których skup akcji istnieje. Ostatnio w Polsce Grupa CCC ogłosiła skup, więc ileś tych akcji za te ~280 mln zł skupią. Proces skupu akcji najbardziej rozwinięty jest na rynku amerykańskim, ale to też największy rynek akcji na świecie.
Podsumujmy ważne czynniki, zanim zajmiemy się głównym elementem wpierającym powyższe obserwacje:
Kiedy analiza VSA jest spójna z tym, co widzimy na wykresie
Jako niezbędny element w inwestowaniu widzę analizę VSA. To umiejętność rozumienia, czy dane akcje są akumulowane czy jednak widzimy na nich odwrotny proces, tj. dystrybucję.
Datawalk
Ostatnie kilka miesięcy 2025 roku na akcjach Datawalk to spadek ceny akcji, który był korektą. Korektę rozpoznajemy poprzez rozwijający się, malejący wolumen na spadku ceny. Korekta powinna zakończyć się silnym akcentem popytowym.

WIG20
Czasem akumulacja na spadku jest procesem, a nie jednorazowym zdarzeniem. Porównaj powyższy wykres z poniższym WIG20. Nie mamy jednostajnej korekty z malejącym wolumenem. Mamy za to emocjonalne szarpnięcia ceny z gwałtownymi skokami wolumenu. Czasem tak jest, że inwestorzy panicznie czegoś się boją i w miarę rozwoju sytuacji sprzedają akcje. Ktoś jednak te akcje akumuluje. Z chwilą, kiedy panika zanika, rozpoczyna się gwałtownym trend wzrostowy, który zazwyczaj trwa długo.

CCC
Z podobnym (gwałtownym i emocjonalnym) procesem akumulacji akcji mamy również do czynienia na akcjach CCC. Z tą jednak różnicą, że WIG20 pokazuje nam historyczną sytuację, a rozwój sytuacji na CCC coś, co dopiero powinno się wydarzyć.

Akumulacja akcji na spadku ich ceny jest potwierdzeniem istnienia strony popytowej. Skupowanie akcji z rynku jest potwierdzeniem istnienia siły popytowej, która wygeneruje w przyszłości trend wzrostowy.
Wnioski i esencja strategii: Gdy fundamenty spotykają VSA
Analizując powyższy materiał, dochodzimy do kluczowego wniosku: skuteczne inwestowanie to sztuka panowania nad własną psychiką przy wsparciu twardych danych. Artykuł demaskuje największy błąd inwestorów indywidualnych – utożsamianie bieżącej ceny akcji z realną wartością biznesu.
Oto najważniejsze lekcje płynące z tego podejścia:
- Inwestowanie vs. Spekulacja: Jeśli kupujesz akcje licząc na wzrost w tydzień, uprawiasz hazard. Inwestowanie to zakup udziału w zyskach firmy, które zmaterializują się za 3-5 lat (jak w prognozach przychodów CCC na 2027 r.).
- Paradoks ceny: Spadek ceny akcji solidnej spółki (rosnące przychody, dywidendy, skup akcji) nie jest sygnałem do ucieczki, lecz okazją, którą wykorzystują “Smart Money”. To moment, w którym emocje tłumu (strach) są wykorzystywane przez kapitał instytucjonalny do akumulacji.
- Synergia metod: Sama analiza fundamentalna mówi nam “CO” kupić (spółki z rosnącym przychodem, płacące dywidendę, skupujące akcje). Analiza VSA mówi nam “KIEDY” to zrobić (szukając śladów akumulacji na wykresie, gdy inni panikują).
Konkluzja: Przewaga inwestora indywidualnego nad algorytmami (takimi jak Aladdin BlackRocka) leży w cierpliwości i logicznym łączeniu faktów. Podczas gdy fundusze muszą dbać o wyniki kwartalne i czasem grają krótko (short), my możemy poczekać na nieuchronny wzrost wartości wynikający z rozwoju biznesu, ignorując szum rynkowy.

Najczęściej zadawane pytania o skuteczne inwestowanie (FAQ)
Paweł Pagacz
Założyciel / Redaktor Naczelny
Założyciel portalu PPCG Stock, inwestor i strateg z ponad 20-letnim stażem. Specjalizuje się w selekcji spółek dywidendowych oraz budowaniu długoterminowych strategii emerytalnych w oparciu o konta IKE oraz IKZE.
Twórca autorskiego podejścia łączącego analizę fundamentalną z rygorystycznym zarządzaniem ryzykiem. Jego misją jest edukacja w zakresie dochodu pasywnego i psychologii rynku.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.