Czasem dochodzi do takiej sytuacji na rynku, w której akcje są zbyt drogie. Ujawnia się to poprzez wolumeny dystrybucyjne (gorsza sytuacja) lub niskie wolumeny (opadający wolumen to korzystniejsza sytuacja). Jest też inna sytuacja. Pomimo tego, że cena danych akcji spada, niemal zawsze mamy do czynienia z korektą długoterminową w trendzie spadkowym lub korektą krótkoterminową, na którą dość duża ilość inwestorów się łapie. Rodzaj korekty, jaka wystąpi, zależy od tempa rozwoju danej spółki.
Do akumulacji do dystrybucji i z powrotem
Truizmem jest stwierdzenie, iż cena akcji porusza się od akumulacji (dużych wolumenów na spadku ceny) do dystrybucji, gdy po wzroście ceny obserwujemy zdarzenia dystrybucyjne, które będą skutkować w przyszłości spadkiem cen akcji. Jeżeli obserwujemy któryś z tych procesów, zwłaszcza po dłuższym okresie wzrostu, musimy się pogodzić z tym, że w którymś momencie trafimy w cenowy szczyt i cena akcji się skoryguje (dobry biznes) lub się odwróci (słaby biznes).
Jak będzie wyglądała korekta, zależy od wielu czynników. Rynek zna wiele rodzajów korekt. Od silnych (pędząca) po klasyczne spadkowe ABC. Głównym czynnikiem, który określi rodzaj korekty, jest sam rodzaj biznesu. Im jest lepszy, tym jest niższe prawdopodobieństwo zaniżenia ceny w trakcie korekty.
Nvidia to przykład silnego biznesu w trendzie wzrostowym i korekty dosłownie w locie. Widać wyraźnie niskie opadające wolumeny korekcyjne.

Akcje PZU, to polski przykład dobrego biznesu, który rozwija się bardzo stabilnie, a cena akcji podąża za jego rozwojem. Taki biznes generuje zwykłe korekty.

A gorszy biznes? Przykładem jest Eurocash. Nie mówię, że zły ale w stagnacji. Zarabia, ale nie ma póki co perspektyw na silny rozwój.

Zobacz, jak duże wolumeny pojawiały się w szczytach korekt. Ludzie potrafili wtedy kupować miliony akcji, ponieważ cena dynamicznie odbiła. Cały czas łapią jednak tylko i wyłącznie korekty w trendach spadkowych. Takie biznesy są w trendach bocznych albo spadkowych i trudno liczyć, iż ten status akcji się zmieni.
Wnioski z powyższych trzech przykładów są następujące:
- Jeżeli są spółki błyskawicznie rozwijające się (Nvidia rośnie po 58% rocznie średnio od 5 lat), akcje po prostu się trzyma – korekty mogą być mocne, ale cena rośnie dynamicznie w długim terminie.
- Jeżeli biznes rośnie stabilnie (PZU), akcje można trzymać, ale należy je dokupywać nie po wzroście, ale właśnie na korektach – to optymalizuje nam wyniki w długim terminie. Kupujemy tanio, grając zgodnie z trendem.
- Jeżeli jest to słaby biznes, to się nim nie interesujemy lub tylko w kontekście ewentualnego grania na spadek ceny tych akcji.
Paweł Pagacz
Założyciel / Redaktor Naczelny
Założyciel portalu PPCG Stock, inwestor i strateg z ponad 20-letnim stażem. Specjalizuje się w selekcji spółek dywidendowych oraz budowaniu długoterminowych strategii emerytalnych w oparciu o konta IKE oraz IKZE.
Twórca autorskiego podejścia łączącego analizę fundamentalną z rygorystycznym zarządzaniem ryzykiem. Jego misją jest edukacja w zakresie dochodu pasywnego i psychologii rynku.





Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.