Internet i media społecznościowe opanowało hasło WIG20 to the Moon. Szczególną popularność zdobywa na platformie X. Chyba mogę to już nazwać manią. Przy żadnej poprzedniej hossie na GPW nie pamiętam, by towarzyszyły jej gadżety reklamowe. A tu proszę:

Czapeczki, koszulki (powyżej tylko jeden z wielu wzorów), brakuje tylko kubków, breloczków i innych drobiazgów.
To jednak tylko jeden element tej manii – w sumie uroczy i niegroźny. Znacznie ważniejszym jest rosnące przeświadczenie, że WIG20 będzie już tylko zwyżkował. I o tym dziś sobie chwilę porozmawiamy.
To the Moon – czy starczy paliwa?
Założenie wzrostu WIG20 to the Moon może być bardzo ryzykownym zakładem. Zastanówmy się bowiem, czemu poprzednie zrywy indeksu nie były to the Moon i czemu obecny też nie będzie.
📅 Przygotuj się na sezon dywidendowy
Już wkrótce spółki zaczną ogłaszać rekomendacje podziału zysku. To kluczowy moment na zajęcie pozycji. Sprawdź nasz terminarz walnych zgromadzeń i prognoz dywidendowych, aby kupić akcje przed wzrostem kursu.
*Bądź pierwszy przed tłumem inwestorów.
Archaiczny skład indeksu
Indeksy SP 500 i NASDAQ ewoluowały wraz z rozwojem technologii i amerykańskiej gospodarki. Ich skład zmieniał się i dopasowywał to aktualnych trendów. Dzięki temu – pomijając lokalne burze i kryzysy – w zasadzie jest w hossie od dekad.
A nasz WIG20? Składowo to skamielina z miażdżącą przewagą banków i spółek surowcowych. Jedna jaskółka w postaci CD Projekt jako spółki wzrostowej wiosny nie czyni. Dino i Żabka to lokalne sieci z ograniczonym skalowaniem biznesu
Gdzie spółki technologiczne, jak się pytam. Gdzie AI i zaawansowana big farma, gdzie robotyka, obronność (nie produkcja namiotów i kamizelek, a dronów, myśliwców i elektroniki wojskowej), gdzie sektor kosmiczny na dużą skalę. Jak to ma rosnąć to the Moon? Nagle PKO BP zacznie produkować rakiety nośne do satelitów? A może KGHM wejdzie w AI?
Cykliczna giełda
No trudno nie być cyklicznym rynkiem z takim składem indeksu i uzależnieniem od dolara. Na GPW rządzą kapitał zagraniczny i dolar. WIG20 porusza się od niedowartościowania do przewartościowania w zależności od cyklu dolara.
Do USA kapitał płynie ZAWSZE. Czasem płynie go mniej, a czasem więcej, ale to Wall Street i USA rozdają karty w finansowym świecie. Amerykański kapitał cyklicznie przepływa od rynku do rynku, ale globalny kapitał zawsze jest przyciągany przez USA.
Na GPW ponad 80% obrotu robi kapitał zagraniczny. Ten wchodzi, gdy dolar jest drogi (wysoki kurs USDPLN), a wychodzi, gdy jest tani (niski kurs USDPLN). To mu się wtedy opłaca, bo kupuje przy wejściu tanio PLN pod polskie akcje i wychodzi, gdy może sprzedać drogie akcje przy drogim złotym, kasując więcej USD.
No to czy teraz mamy drogiego, czy taniego dolara względem przykładowo szczytu 5 zł w 2022 roku? Wtedy WIG20 zrobił dołek i od tego czasu jest w hossie. To już zaawansowany ruch i z punktu widzenia kapitału zagranicznego rosnąca presja na realizację zysków.
Uzależnienie sektorowe
To jest powiązane z cyklem. Spółki surowcowe są zakładnikami własnej branży i cen surowców. Tu nie ma skalowalności. KGHM to nie Nvidia, czy Microsoft. Popyt na miedź i cena miedzi nie ma już takiego potencjału wzrostu od obecnych poziomów.
To prawda, że surowce zyskują zwykle na samym końcu hossy najmocniej i dlatego wciąż trzymamy KGHM w portfelu. Nie oczekujemy jednak cudów, bo to spółka mocno obciążona podatkami i kosztami transformacji OZE. Nawet jeśli cena miedzi urośnie jeszcze o 20%, to trudno spodziewać się takiej samej dynamiki wzrostu przychodów KGHM. A gdzie do Nvidia, której przychody rosną po 50 i więcej procent rocznie.
Banki z udziałem w WIG20 ponad 30% są mocno wrażliwe na poziom stóp procentowych. Te raczej będą spadać niż rosnąć. Inflacja w Polsce się obniża, a więc RPP będzie obniżać stopy procentowe m. in. pod wsparcie wzrostu gospodarczego. Dla banków to presja na wynik odsetkowy i wyceny akcji. Rządzący wyskakują z nowymi pomysłami opodatkowania banków. Możliwe, że czas rekordowych dywidend z banków dobiega końca.
Podsumowując orkiestra na tym naszym statku jeszcze gra, ale przyszłość nie jest tylko różowa. W pewnym momencie trzeba będzie stanąć przed faktem korekty wyższego rzędu lub nawet okresu opuszczenia GPW przez kapitał zagraniczny na dłużej. Przy jakim poziomie to się stanie, trudno na dziś precyzyjnie wskazać. Możliwe, że WIG20 zrobi wycieczkę powyżej 3000 punktów, ale też pamiętajmy, że w ujęciu całkowitej stopy zwrotu to the Moon już mamy.

Pozioma krecha to szczyt WIG20TR z 2007 roku. Zobacz, o ile wyżej jesteśmy. I niestety widzisz też sekwencję malejącego wolumenu na wzroście w układzie tygodniowym.
Kiedy zacznie się realizacja zysków, jak zachowają się Ci inwestorzy, którzy znają tylko hossę i kupowali akcje przykładowo przykładowo w 2025 roku? Czy wytrzymają psychicznie i z akcjami w portfelu, gdy indeks zejdzie załóżmy do 5000 punktów lub niżej?
Co zrobisz, jeśli GPW opuści lub znacznie zredukuje zaangażowanie kapitał zagraniczny? Dojrzałość i doświadczenie inwestora to przygotowanie się też na taki scenariusz. Wiara w WIG20 to the Moon i nic innego może być bardzo kosztownym błędem. Nie popełnij go!
Jak my się przygotowaliśmy?
Mamy ten komfort, że wiele spółek kupowaliśmy po znacznie niższych cenach niż obecnie. W lipcu 2025 sprzedaliśmy dwie spółki, uwalniając trochę gotówki. Przejrzeliśmy dokładnie pozostałe akcje w 4 portfelach i na obecną chwilę utrzymujemy zaangażowanie. Mamy dużo spółek amerykańskich w portfelu, zatem solidną dywersyfikację geograficzną oraz sektorową. Zaczynamy też akumulować taniego dolara pod przyszłe zakupy akcji na rynku amerykańskim. Cały czas szukamy przewag inwestycyjnych.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.