W ciągu pierwszych 100 dni drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa doszło do znaczących zmian w polityce wewnętrznej i zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Jego działania wywołały istotne skutki dla rynków finansowych, gospodarki USA oraz relacji międzynarodowych.
Na rynkach finansowych zagościły spadki i niepewność
Polityka protekcjonistyczna prezydenta Trumpa, w tym wprowadzenie szerokich ceł na import, wywołała niepokój na rynkach finansowych. Indeks S&P 500 odnotował spadek o 8% w ciągu pierwszych 100 dni kadencji, a dolar osłabił się do najniższego poziomu od 2022 roku. Inwestorzy obawiają się dalszej eskalacji wojen handlowych i ich wpływu na globalną gospodarkę.
Chyba żaden prezydent USA nie chce być zapamiętany jako ten, który pogrążył gospodarkę, giełdę i uszczuplił oszczędności amerykańskich gospodarstw domowych. Z pewnością nie to jest celem Trumpa. Wydaje mi się jednak, że nie do końca oszacował wpływ swoich decyzji na swój kraj i jego obywateli. Gospodarka w dzisiejszej dobie globalizacji nie jest prostym mechanizmem. To wielopoziomowe, złożone i zależne od siebie systemy, które składają się na globalną gospodarkę. Do tego dochodzą jeszcze interpretacje działań Trumpa przez inwestorów, partnerów handlowych, producentów i konsumentów, co przekłada się na ich decyzje, a tego nie da się z wyprzedzeniem przewidzieć i obliczyć.
💰 Szykuje się rekordowy rok dywidendowy?
Napływają nowe raporty finansowe. Nasze analizy wskazują, że pula dywidend w tym roku może pobić historyczne rekordy. Zobacz aktualizowany ranking spółek, które mają gotówkę i chęć, by wypłacić akcjonariuszom więcej niż rok temu.
Wzrosła niepewność co do kondycji gospodarki USA
Chociaż inflacja wykazuje tendencję spadkową, nastroje konsumentów i przedsiębiorców pogorszyły się. Wprowadzenie ceł oraz masowe cięcia w administracji federalnej, w tym zwolnienia pracowników, zwiększyły niepewność gospodarczą. Indeks niepewności polityki gospodarczej w USA podwoił się od stycznia, co świadczy o rosnących obawach dotyczących przyszłości ekonomicznej kraju.
Flagowym hasłem wyborczym Trumpa było uczynienie Ameryki ponownie wielką – szczególnie w sferze gospodarczej. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale przed objęciem urzędu przez Trumpa USA wcale nie radziły sobie najgorzej. Jeśli wpiszecie w Google PKB USA, to wyskoczy Wam poniższy interaktywny wykres.

Dane są do 2023 roku i mamy porównanie USA z Japonią i Chinami. Chiny zaczynają dynamicznie rosnąć od mniej więcej 1990 roku i gonią USA. Stany Zjednoczone nadal jednak były przed Trumpem 2.0 największą gospodarką świata.
Cła niemal na pewno podbiją inflację, tylko jeszcze nie wiadomo, o ile. Wzrost cen raczej nie jest tym, co Trump chciał dać Amerykanom. Gadanie, że najpierw trzeba pocierpieć, żeby było lepiej, jest mydleniem oczu i odwracaniem uwagi. Cła wywołały efekt domina. Wzrostu cen jeszcze nie widać, ale inwestorzy i konsumenci go oczekują, zatem zaczynają odkładać zakupy lub z nich rezygnują, a wola oszczędzać. Gospodarkę USA napędza konsumpcja. Zatem wstrzymanie dużych zakupów (domy, samochody) wpłynie negatywnie na jej kondycję.
Mieszkania w USA są rekordowo drogie i mało który Amerykanin może sobie pozwolić na zakup przy obecnym oprocentowaniu kredytów. Jak pewnie wiecie, Amerykanie uwielbiają konsumpcję na kredyt i płacenie kartami kredytowymi. Oprocentowanie tych produktów jest wysokie – nie tylko w USA. Aktualnie za oceanem sięga 24%. To z kolei prowadzi do opóźnień w spłacaniu zobowiązań.
Oczywiście wybierając pojedyncze dane liczbowe z kontekstu, Trump zawsze może ogłosić sukces. Problem w tym, że kondycja przeciętnego gospodarstwa domowego to nie tylko kilka właściwie pokazanych na wykresie liczb. Rynek zawsze powie: SPARWDZAM i w tym wypadku przystopował Trumpa wzrostem rentowności obligacji, co podniosło koszty obsługi zadłużenia USA zamiast je obniżyć. To zmusiło prezydenta do wstrzymania ceł na 90 dni i rozpoczęcia negocjacji z partnerami handlowymi.
Polityka zagraniczna – wzrost napięcia i zmiany sojuszy
Prezydent Trump kontynuuje politykę “America First”, co prowadzi do napięć z tradycyjnymi sojusznikami, takimi jak Kanada, Dania czy Korea Południowa. Jego retoryka, w tym propozycje aneksji Grenlandii czy uczynienia Kanady 51 stanem, budzi kontrowersje na arenie międzynarodowej. Ponadto, zbliżenie z Rosją i krytyka NATO skłaniają niektóre państwa do przemyślenia swoich strategii obronnych i gospodarczych.
Podsumowanie
Pierwsze 100 dni drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa charakteryzowały się dynamicznymi i kontrowersyjnymi działaniami, które wpłynęły na rynki finansowe, gospodarkę oraz pozycję międzynarodową Stanów Zjednoczonych. Choć niektóre decyzje miały na celu wzmocnienie pozycji USA, ich skutki wywołały niepewność i napięcia zarówno wewnątrz kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Dla inwestorów najważniejsze jednak będzie to, jak w długim terminie polityka Trumpa wpłynie na zyski spółek giełdowych. Trudno zakładać, że kontynuacja wojny handlowe pozostanie bez wpływu na EPS. Trzeba będzie do tego dostosować swoją strategię inwestycyjną w 2025 roku.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.