Myślę, że przynajmniej 90% inwestorów zgodzi się z tezą/twierdzeniem, że analizę danej spółki zaczynają od spojrzenia na wykres spółki. To tak samo nierozsądne, jak ocenianie książki po okładce, albo kobiety lub mężczyzny tylko i wyłącznie po wyglądzie. Można się srogo zawieść później. Sprawdźmy, co wpływa na zyskowność spółki i jak ta rentowność przekłada się na zyski z inwestycji w akcje.
Co to jest zdolność spółki do generowania wartości?
Zdolność spółki do zyskiwania na wartości, w tym zyskiwania na giełdzie, bierze się wprost proporcjonalnie z wnętrza spółki, a nie jej zewnętrznego wyglądu. Jeżeli spółka działa dobrze, każda technika inwestycyjna będzie wspierać wzrost spółki. Jeżeli w spółce źle się dzieje, analiza wykresu wskazująca na możliwy wzrost z dużym prawdopodobieństwem się nie sprawdzi.
Co wpływa na zysk?
Zysk spółki zasadniczo można opisać następującymi parametrami:
- Ilość posiadanych produktów/usług,
- Cena posiadanych produktów/usług,
- Ilość klientów (konsumentów) danego produktu/usługi, którym produkty sprzedamy.
Zwiększając ilość produktów, cenę produktów i ilość klientów, możemy wprost proporcjonalnie zwiększać zyski w firmie. To zaś będzie napędzało wzrost.
Porównanie dwóch spółek: Apple i Votum
Mając powyższe wytyczne, porównajmy dwie spółki:
Apple – znane i lubiane produkty w ilości kilkudziesięciu sztuk w ofercie, wysoka cena (wysokomarżowy produkt), pewnie z miliard klientów mniej lub bardziej wiernych.
Votum – notowana na GPW spółka, będąca kancelarią odszkodowawczą. Główny produkt to oferta walki od odszkodowanie (np. z obowiązkowego OC), zysk zapewne zależny od uzyskanego efektu, a ilość klientów ograniczona do poszkodowanych i chcących walczyć o odszkodowanie osób.
Zestawiłem te dwie spółki, aby pokazać różnicę pomiędzy możliwością rozwoju globalnego i osiąganiu dzięki temu coraz wyższych zysków, a spółką, która ma oczywiście możliwość zarabiania i generowania zysków, ale która posiada logiczne ograniczenia. Te dwie spółki absolutnie nie wyczerpują różnych rodzajów prowadzenia działalności, bowiem inaczej będziemy patrzeć na górnictwo, inaczej na firmy informatyczne, inaczej na firmy farmaceutyczne, a jeszcze inaczej na firmy zbrojeniowe.
Zwracam jedynie uwagę na stałą zależność. Wzrost kursu akcji na giełdzie jest pochodną umiejętności i możliwości generowania zysków. Lepiej w tym mogą sobie radzić spółki globalne, a jeżeli nie globalne, to takie, które mają dostęp do dużej potencjalnej bazy klientów. Bez odbiorcy końcowego nie ma możliwości generowania zysków.
Powyższe nie jest żadną tajemnicą i doskonale z tego zda sobie sprawę każdy, kto się nad tym chwilę zastanowi. Ile osób faktycznie zastanowi się nad powyższym, zanim podejmie decyzję o związaniu się z danym rynkiem lub spółką na kolejne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat?
Jak racjonalnie inwestować kapitał?
Proponuję się poważnie zastanowić nad kierunkiem lokowania swoich środków, biorąc pod uwagę demografię rynków, na których działa dana spółka. Zauważcie, że to wszystko ma również związek z wyborem ETF na długi termin. Czy dzisiaj wybralibyście ETF na wzrost rynku ukraińskiego (pomijając wojnę)? Rynek się wyludnił, więc zdolność spółek do generowania zysków na lokalnych rynkach będzie maleć. Pewnie byście nie wybrali, bo niby jak zbiór spółek ma generować zyski, skoro stracił odbiorców. Ale jeżeli mielibyście do wyboru ETF na rynek amerykański (uniezależniony od wahań dolara), to pewnie poszlibyście w tym kierunku. Wiele spółek amerykańskich i generuje regularnie zyski i ma zdolność zbierania przepływów pieniężnych z całego świata.
Osobiście wolę kierować wzrok w stronę spółek, które mają model wielu klientów i wiele produktów, aniżeli ograniczona ilość klientów i mało produktów. Od razu skojarzyła mi się nie istniejąca już na giełdzie firma Kopex, oferująca maszyny dla górnictwa. Powyższe nie oznacza oczywiście, że spółki mniejsze nie będą w stanie rosnąć, czy generować zysków. Nawet wspomniana na początku spółka Votum na wartości w ostatnich latach mocno zyskała. Mimo tego nie była w stanie generować regularnych dywidend, które rosną w czasie. Może nie ma zdolności do generowania regularnych zysków z jakiegoś powodu (np. z powodu rosnących kosztów, które nie są równoważone przychodami).
Kluczowe wskaźniki rentowności – co jeszcze wpływa na zysk?
Analizując spółkę giełdową w zakresie rentowności, nie sposób pominąć aspektu kosztów i efektywności zarządzania kapitałem. Przychody (o których mowa wyżej) to dopiero początek drogi. Aby spółka giełdowa była atrakcyjna dla inwestora długoterminowego, musi wykazać się umiejętnością “dowiezienia” tych pieniędzy do ostatniej linii rachunku wyników.
Oto czynniki, które decydują o tym, czy wysoka sprzedaż faktycznie przełoży się na wzrost kursu akcji:
1. Marża operacyjna i netto (Rentowność sprzedaży)
Wielu początkujących inwestorów myli przychód z dochodem. Spółka może sprzedawać produkty za miliardy (jak supermarkety), ale zarabiać na nich grosze. Kluczem jest marża.
- Marża Brutto: Mówi nam o tym, ile spółka zarabia na czystej sprzedaży po odjęciu kosztów wytworzenia produktu.
- Marża Operacyjna (EBIT): Uwzględnia koszty ogólnego zarządu, marketingu i sprzedaży. To najlepszy wskaźnik sprawności biznesu.
- Marża Netto: To, co zostaje dla akcjonariuszy po zapłaceniu odsetek od długów i podatków.
2. Efektywność zarządzania (ROE i ROIC)
Nie wystarczy generować zysku. Trzeba generować zysk efektywnie, angażując jak najmniej kapitału. Tutaj z pomocą przychodzą dwa “królewskie” wskaźniki:
- ROE (Return on Equity): Informuje, ile procent zysku spółka generuje z każdej złotówki wpłaconej przez akcjonariuszy. Warren Buffett szuka spółek z ROE powyżej 15-20%.
- ROIC (Return on Invested Capital): Jeszcze dokładniejszy wskaźnik, uwzględniający również zadłużenie. Pokazuje prawdziwą “moc silnika” spółki.
Fosa ekonomiczna – co chroni zyski przed konkurencją?
Nawet jeśli spółka ma dziś świetne produkty i dużą bazę klientów (jak wspomniane Apple), konkurencja nie śpi. Zdolność do utrzymania wysokich zysków w długim terminie zależy od posiadania tzw. fosy ekonomicznej (Moat). To bariery wejścia, które chronią marże firmy.
Poniższa tabela przedstawia rodzaje przewag konkurencyjnych, które bezpośrednio wpływają na długoterminową zyskowność:
Czynniki makroekonomiczne a zyskowność
Na koniec warto wspomnieć o otoczeniu, w którym działa firma. Zyskowność spółki giełdowej nigdy nie jest zawieszona w próżni. Na wynik finansowy drastyczny wpływ mają:
- Stopy procentowe: Wysokie stopy zwiększają koszt obsługi długu, co bezpośrednio “zjada” zysk netto spółek mocno zadłużonych.
- Inflacja: Wpływa na koszty surowców i wynagrodzeń. Spółki bez silnej marki (“pricing power”) nie mogą przerzucić tych kosztów na klientów, co prowadzi do spadku marż.
- Kursy walut: Dla eksporterów słaba waluta krajowa to dodatkowy zysk (premia przy przewalutowaniu), dla importerów to wzrost kosztów.
FAQ: Najczęściej zadawane pytania o zyskowność spółek
Czym różni się przychód od zysku netto?
Przychód to całkowita wartość sprzedaży produktów lub usług. Zysk netto to kwota, która zostaje w kasie firmy po opłaceniu wszystkich kosztów: produkcji, pracowników, marketingu, podatków i odsetek. To zysk netto jest podstawą do wypłaty dywidendy.
Dlaczego spółka ma zyski, ale jej kurs spada?
Giełda dyskontuje przyszłość. Jeśli inwestorzy przewidują, że mimo obecnych zysków, przyszłe wyniki będą gorsze (np. przez utratę kluczowego klienta lub zmianę prawa), kurs akcji może spadać. Wpływ na to mają również ogólne nastroje rynkowe (bessa).
Co to jest marża operacyjna i dlaczego jest ważna?
Marża operacyjna pokazuje rentowność podstawowej działalności firmy przed opodatkowaniem i odsetkami. Jest kluczowa przy porównywaniu spółek z tej samej branży, ponieważ eliminuje wpływ różnic w strukturze finansowania czy systemach podatkowych.
Jak inflacja wpływa na zyskowność spółki?
Inflacja zazwyczaj podnosi koszty działalności (surowce, energia, pensje). Jeśli spółka nie posiada tzw. “pricing power” (siły cenowej), nie może podnieść cen swoich produktów bez utraty klientów. W takim scenariuszu inflacja prowadzi do spadku marż i zysków.
Czy dywidenda zawsze oznacza, że spółka jest w dobrej kondycji?
Nie zawsze. Należy sprawdzić tzw. Payout Ratio. Jeśli spółka wypłaca na dywidendę więcej niż zarabia (współczynnik powyżej 100%), może to oznaczać “przejadanie” kapitału lub zadłużanie się na poczet dywidendy, co jest groźne w długim terminie.
Paweł Pagacz
Założyciel / Redaktor Naczelny
Założyciel portalu PPCG Stock, inwestor i strateg z ponad 20-letnim stażem. Specjalizuje się w selekcji spółek dywidendowych oraz budowaniu długoterminowych strategii emerytalnych w oparciu o konta IKE oraz IKZE.
Twórca autorskiego podejścia łączącego analizę fundamentalną z rygorystycznym zarządzaniem ryzykiem. Jego misją jest edukacja w zakresie dochodu pasywnego i psychologii rynku.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.