Nie mam dzieci, ale wiem, czego uczyli mnie o finansach rodzice. Choć prowadzili własny biznes i w szkole podstawowej pracowałem min. jeden miesiąc w każde wakacje u rodziców w firmie, pewne rzeczy mogli i powinni przekazać mi już wcześniej. Przynajmniej takie mam teraz odczucie, patrząc z perspektywy czasu na moją edukację finansową.
Faktem jest, że tej edukacji brakuje dziś w szkole i sami rodzice nie potrafią właściwie wprowadzić dzieci w świat finansów i ekonomii. Wielu rodziców uważa też, że na wczesnym etapie rozwoju dziecka nie ma potrzeby, by wprowadzać edukację finansową. Osobiście uważam, że jednak potrzeba, bo pewne zależności ekonomiczne funkcjonują w świecie dzieci od najmłodszych lat. Przykładem jest choćby wymiana dóbr i usług w przedszkolu (np. klocki za inne zabawki lub czynności). Sam tak robiłem i wielu moich przedszkolnych kolegów również.
Dzieci mają też świadomość, jak praca rodziców wpływa na funkcjonowanie rodziny w kontekście bezpieczeństwa i poziomu życia. Są tez świadome, co oznacza jej utrata przez jednego lub obojga rodziców. Czy tego chcemy, czy nie, dzieci są częścią systemu ekonomicznego, jakim jest gospodarstwo domowe. Warto, by ten system stopniowo poznawały.
Powinniśmy dzieci uczyć wartości pieniądza. On bowiem póki co nadal rządzi światem i lepiej jest te pieniądze mieć, niż ich nie mieć. To oczywiście oznacza, że nie powinny rządzić człowiekiem. Są środkiem do celu i realizacji planów. Dziecko powinno poznać tę różnicę, by właściwie wykorzystywać siłę pieniądza, a nie definiować nim swoje życie.
5 ważnych lekcji dotyczących finansów
Aby tak się stało, edukacja finansowa powinna być dopasowana do etapów rozwoju dziecka. Znalazłem w sieci bardzo ciekaw grafiki, stworzone przez serwis Discover.com

Jak widzicie, edukacja jest podzielona na etapy w każdym z nich poruszane są istotne kwestie:
- ustalanie celów finansowych,
- odkładanie konsumpcji w czasie na rzecz oszczędności,
- zarządzanie kieszonkowym,
- włączenie dzieci w podejmowanie decyzji dotyczących finansów domowych,
- edukacja inwestycyjna, czyli sposoby pomnażania oszczędności,
- nauka tworzenia planów finansowych
i wiele innych ważnych aspektów domowych finansów.
Czego jeszcze uczyć dzieci o finansach?
Aby edukacja finansowa była kompletna, musimy wyjść poza ramy samego oszczędzania w skarbonce. Inteligencja finansowa (IQ finansowe) dziecka buduje się na podstawie obserwacji i praktyki. Zbudowanie pełnego autorytetu w tej dziedzinie wymaga poruszenia poniższych zagadnień.
| Grupa wiekowa | Kluczowe kompetencje finansowe | Sugerowane narzędzia |
|---|---|---|
| Przedszkole (3-6 lat) | Rozpoznawanie wartości monet, praca = pieniądz, cierpliwość | Zabawa w sklep, przezroczysta skarbonka |
| Wczesna szkoła (7-11 lat) | Celowe oszczędzanie, zarządzanie kieszonkowym, pojęcie ceny | Regularne kieszonkowe, pierwsze konto skarbonkowe |
| Nastolatkowie (12+ lat) | Procent składany, inwestowanie, budżetowanie, praca dorywcza | Karta płatnicza, lokaty, śledzenie portfeli giełdowych |
Zarządzanie własnym budżetem i wpływ inflacji
Dziecko musi zrozumieć, że odkładanie pieniędzy do skarpety na dłuższą metę nie działa ze względu na inflację, czyli spadek siły nabywczej pieniądza. Warto pokazać im to na prostym przykładzie: ulubiona gra lub zabawka, która rok temu kosztowała 100 zł, dziś kosztuje 115 zł. Dlatego nauka samego trzymania gotówki to za mało – kluczowa jest nauka jej ochrony i pomnażania.
Podstawy inwestowania i giełda w praktyce
Kiedy nastolatek pojmie już, jak funkcjonuje oszczędzanie, kolejnym krokiem jest nauka inwestowania i zrozumienie koncepcji procentu składanego (tzw. 8 cudu świata). Niestety, teoretyczne tłumaczenie często bywa nużące. Zdecydowanie skuteczniejsza jest praktyka i pokazywanie rzeczywistych wyników. Zamiast rysować abstrakcyjne wykresy, pokaż nastolatkowi, jak kapitał pracuje na realnym rynku. Znakomitym materiałem edukacyjnym, z którego można wspólnie wyciągać wnioski, są rzeczywiste stopy zwrotu i inwestycje portfeli PPCG Stock. Analiza takich wyników uczy, że giełda to nie hazard, lecz przemyślana strategia, akceptacja ryzyka i cierpliwość w długim terminie.
Bezpieczeństwo finansowe w sieci
Żyjemy w epoce cyfrowej. Umiejętność oceny wiarygodności sklepów internetowych, ochrona haseł do bankowości mobilnej czy ostrożność wobec reklam obiecujących “szybki zysk” to fundamentalne umiejętności. Nauczmy dzieci, jak rozpoznawać próby wyłudzenia (phishing) – to uchroni ich przyszłe portfele inwestycyjne przed bolesnymi stratami.
Jak rozmawiać o pieniądzach?
Edukować trzeba we właściwy sposób. Kilkuletnie dziecko nie rozumie słowa recesja, kryzys, czy bańska spekulacyjna. Warto dobierać słowa do poziomu zrozumienia dziecka. Podejrzewam, że nie jest to proste, ale wychowanie dzieci to ogólnie trudny i odpowiedzialny proces. Edukacja finansowa to po prostu kolejny etap i trudność do pokonania. Być może poniższa infografika w tym pomoże.

Podsumowanie
Trudno liczyć na to, że szkoła wykona całą pracę za rodziców. Dlatego moim zdaniem warto zadbać o to, by dzieci uczyły się o pieniądzach w najbezpieczniejszym dla nich środowisku. We własnym domu i od rodziców. Ja właśnie tak chciałbym poznawać świat finansów i inwestowania, mają te 10 lat 🙂
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o edukację finansową dzieci
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.