Szum informacyjny wrogiem inwestora

06.10.2020, Kategorie: Nowości, Autor: Paweł Pagacz

Ludzie tak bardzo potrafią być uparci, że będą bronić swoich idei aż po śmierć.

2% ludzi myśli, 3% ludzi myśli, że myśli, 95% ludzi prędzej umrze niż pomyśli.<span class="su-quote-cite"><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/George_Bernard_Shaw" target="_blank">George Bernard Shaw</a></span>

Na myśl naturalnie przychodzi mi ostatnia spółka, która na giełdzie wywołała skandalicznie dużo emocji, czyli Biomed Lublin.

Przepływ informacji i działania Smart Money

Wojna informacyjna jest tutaj ogromna, bowiem z jednej strony gdzieś w powietrzu krąży Covid-19, więc ludzie są naturalnie podkręceni emocjonalnie. Z drugiej strony spółka ma mieć coś, co uratuje chorych przed domniemaną śmiercią. Spółka zyskuje na wartości na ogromnych wolumenach, ale jednocześnie prowadzona jest tutaj dystrybucja na ogromną skalę. To jest fakt, który jest nie do zaakceptowania.

Mówienie komuś, że jego ulubiona spółka jest dystrybuowana, jest jak policzek prosto w twarz. Dlaczego spółka jeszcze nie spada? Dlatego, bo ludzie nadal wierzą, że cena będzie rosła i chociaż zaangażowanie społeczne jest tutaj ogromne, to w którymś momencie nastąpi przesilenie. Ludzie skupili te akcje pewnie gdzieś za 0,5 mld zł i jak zaczną sprzedawać, to tej fali nikt nie powstrzyma. Muzyka nadal jednak gra, a nam pozostaje pomachać Titanicowi odpływającemu z portu.

To jest Twój wybór jako inwestora, po której stronie jesteś. Faktem na każdej wojnie jest to, że lepiej być po stronie silniejszego. Silniejszym na giełdzie jest ten, który jest ma więcej pieniędzy. Dlatego właśnie skupiamy się na graniu w cieniu największych graczy, a nie przeciwko nim.

Procesy akumulacji i dystrybucji

Jeżeli widzimy akumulację na spadku na dużych wolumenach, to nie widzimy spadku samego w sobie, ale widzimy okazję. Szansę na zarobek, który pojawi się w przyszłości. Dlaczego? Bo duzi gracze są przed nami z każdą dostępną informacją i wykonują ruchy pozycjonujące, które widać w postaci wolumenów. Myślisz, że świat jest sprawiedliwy i każdy tylko czeka, aby ważną informację, na której można zarobić, dostarczyć każdemu w równym czasie?

Zanim ważna informacja dotrze do Ciebie, znana jest najpierw, który jest w temacie, później dochodzi do członków rodzin, wszelkiej maści wywiadowców z funduszy inwestycyjnych, domów maklerskich. Jakaś plotka dotrze do jakiegoś dziennikarza, który coś może napisze. W chwili, kiedy pojawia się oficjalna informacja medialna, to jest to moment dystrybuowania informacji do tłumu, który jest na samym dole giełdowego łańcucha pokarmowego. I tłum wtedy kupuje.

Dystrybucja na Biomed

Kupuje np. akcje Biomed, kiedy odbyła się konferencja i podano informację, nawet w głównych wiadomościach, o SUPER LEKU na Covid-19:

Skutkiem tej informacji był Buying Climax na rekordowym wolumenie (jeżeli dobrze pamiętam, właśnie wtedy właściciela zmieniło chyba z 300 mln zł na spółce). To naturalnie świeca dystrybucyjna, czyli upychanie aktywów w ręce rozemocjonowanego tłumu. Duży sprzedał, a mali kupili.

Przy okazji nasz system LTTM 2.0, który dla Abonentów jest dostępny za darmo, wygenerował sygnał sprzedaży już w okolicy 29 zł (dwa warunkowe sygnały sprzedaży). Jest to zdarzenie VSA i czytelna informacja od rynku, widoczna dla każdego na świecach i odpowiednim do tego wolumenie.

Skutkiem dystrybucji z czasem będzie spadek cen, niezależnie od informacji, które mogą dotyczyć dowolnej spółki. Odwrotnością jest naturalnie akumulacja, która wykonana na spadku ceny, musi prędzej czy później (o ile nie pojawi się w międzyczasie dystrybucja) doprowadzić do wzrostu kursu.

Skutek akumulacji: przykład Krynicy

Podam przykład spółki, którą interesowaliśmy się, ale odpadła ze względu na niewielką płynność. Wykres pokażę w skali miesięcznej.

Faktem jest to, że w skali miesięcznej przez całe 4 lata wykres w przedziale 6-3 zł (w czasie spadku kursu) pokazywał świece akumulacyjne. W niskich przedziałach cenowych pojawiły się przewagi popytowe, które jednocześnie były sygnałami kupna zgodnie z naszym systemem LTTM 2.0.

Jeżeli ktoś rozważa taką inwestycję w perspektywie 2 lat np. od roku 2017, to może powiedzieć, że LTTM 2:0 działa wspaniale tylko w teorii (bo i takie głosy się obecnie pojawiają). Spółka potrafi stracić w czasie procesu akumulacji kilkadziesiąt (!) procent w zależności od miejsca, gdzie kapitał operował. Ale jeżeli rozpatrujemy inwestycję tak, jak to robi duży kapitał, to obecnie zysk liczy się w setkach procent.

My jako inwestorzy naturalnie nie wiedzieliśmy, dlaczego spółka jest kupowana i co się od środka dzieje. Duzi inwestorzy jednak od dawna wiedzieli, dlatego akumulowali akcje, a sam wykres dokładnie pokazał sygnał kupna. Zresztą można i teraz zobaczyć, jak skoczył w górę wskaźnik ROIC (informacja z partnerskiego portalu BiznesRadar.pl):

Wnioski końcowe

Podsumowując być żołnierzem w odwiecznej wojnie informacji to nic przyjemnego, dlatego osobiście (co komunikowałem już wielokrotnie), wyszedłem z płaszczyzny gry w oparciu o jakiekolwiek newsy. I tak nie mam (podobnie, jak i większość Czytelników) możliwości pozyskiwania ważnych z punktu widzenia poszczególnej inwestycji informacji (w sumie jest to nielegalne).

Czy zatem nie jest lepiej skupić się na poszukiwaniu na wykresach tego, co robią najwięksi gracze, kupować jak oni i czekać cierpliwie, niezależnie od krótkoterminowej zmienności, na rozwój sytuacji?