Jak inwestować na giełdzie?

09.10.2023, Kategorie: Nowości, Autor: Paweł Pagacz

Chciałem się dzisiaj podzielić z Wami kilkoma spostrzeżeniami na temat tego, jak inwestować na giełdzie, aby wieść na rynku względnie spokojne życie i dojść ostatecznie tam, gdzie chce się dojść. Artykuł zacznę od tego, że kluczem jest zrozumienie faktu, że zarabia się na spółkach, które regularnie się rozwijają. Rozwój jest kluczem do zwiększania przychodów i zysków, czyli wartości dla akcjonariuszy. Jeśli spółka nie będzie zarabiać, to inwestorzy nie będą kupować akcji. A jak nie będą tego kupować, to konsekwencją będzie spadek kursu.

Przykład CD Projekt

Dosłownie miesiąc temu popełniłem wpis na temat CD Projekt (analiza CD Projekt), w której pokazałem trzy negatywne czynniki:

  1. Brak nowych tytułów wydawniczych w najbliższej przyszłości, co sprawia, że nie jest to biznes, który regularnie będzie w stanie zwiększać przychody,
  2. Prognozy analityków, które są bezlitosne. Zakładają mocny spadek przychodów/zysków w przyszłości,
  3. Komplementarną analizę VSA, która pokazywała brak zaangażowania się strony popytowej. Im wyżej kurs, tym mniej było kupujących.

Długo na efekty nie trzeba było czekać. W dość krótkim terminie (do dzisiaj) cena akcji spadła blisko o 50%. CD Projekt stał się więc mimochodem przykładem negatywnym spółki. Takiego podmiotu, który na rynku spełnia trzy negatywne cechy, których w przypadku spółek należy unikać.

Nie ma spółki idealnej

Problem, z jakim spotka się wielu inwestorów, jest taki, że właściwie każda ze spółek, którą będą analizować, będzie posiadała jakieś mankamenty. Im mniej będzie innowacyjny rynek, tym z większą ilością problemów (niedoskonałości) będzie się miało do czynienia. Nasz rynek niestety do innowacyjnych nie należy. Popyt wewnętrzny jest, jaki jest i cudów na nim się nie zbuduje. To nie rynek chiński z 1,5 mld konsumentów.

Jesteśmy w Europie i konkurujemy na trudnym obszarze. Jeżeli zaś ktoś myśli, że to wolny rynek, niech spróbuje wejść na rynek niemiecki ze swoimi produktami. W rezultacie ciężko u nas o innowacyjność i ciężko o szerokie rynki zbytu. Prędzej Niemiec sprzeda niemieckie serki na polskim rynku, niż Polak na rynku niemieckim. Z pewnością niemieckim firmom pomoże Lidl, Aldi, Tedi czy Rossman. Kauflandy chyba się zamykają. Może mało się znam, ale nie potrafię wymienić polskich marketów w Niemczech. Jeżeli to zrozumiemy, to zrozumiemy również, że zupełnie inaczej (lepiej) będą funkcjonować firmy, które mają zapewnione rynki zbytu.

Najbardziej innowacyjnej spółki giełdowe

Wczoraj słuchałem podcastu, w którym zwrócono uwagę, gdzie znajdują się innowacyjne firmy na świecie. Na 20 najbardziej innowacyjnych firm 15 znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Jedna firma znajduje się w Europie (Siemens). Mamy jedną firmę koreańską (Samsung) i dwie firmy chińskie. Są to Huawei i BYD. Na 20 miejscu jest indyjski Tata Group. Ciekawostką jest to, że firmy motoryzacyjne z Azji (BYD oraz Tata) znajdują się w pierwszej 20. Gdzie jest przemysł niemiecki? Mercedes zajmuje zaszczytne 43 miejsce, a BMW 49. W rankingu nie ma Volkswagena.

Jeżeli chodzi o firmy amerykańskie, to znajdziemy na liście Apple (akcje Apple), Teslę (akcje Tesla), Amazon, Alphabet czy Microsoft. To właściwie czołówka indeksu SP500. Jest też Nvidia (analiza Nvidia), którą mamy w portfelu, a która jest dopiero na 14 miejscu. Ciekawostką jest również SpaceX, który nie jest notowany na giełdzie.

Cech właściwie każdej z powyżej wymienionych innowacyjnych firm jest to, że znajdują się w trendach wzrostowych. Zobaczcie na dowolną, nawet na tą chińską, której samochody elektryczne niebawem zobaczymy na naszych drogach. Na ich wykresach wciąż widać napływający popyt. Jeżeli firma przewartościuje się za bardzo, to poddaje się korekcie albo czeka na wyższych poziomach cenowych do czasu, aż przychody firmy dogonią obecną wycenę.

Dokąd płynie kapitał inwestorów?

Przyznam, że osobiście nie mam już jakiegokolwiek oporu przed tym, aby mówić wprost o najlepszych firmach i możliwościach, jakie mają. Jeszcze jakiś czas temu byłem mocnym patriotą gospodarczym. Liczyłem, że kapitalizm budowany w naszym kraju wzniesie nasze spółki na wyżyny. Mieliśmy czym konkurować, zwłaszcza tanią siłą roboczą, która czyniła ostatecznie nasze produkty konkurencyjnymi, choć byliśmy tylko podwykonawcami dla innych. Teraz nasz kraj zamiast kapitalizmu ma budowany socjalizm. Czy tego się chce, czy nie, to nie ma tu miejsca na zdrowy wzrost. Może coś zmieni się po wyborach.

Kapitały z całego świata dążą do uzyskania najlepszej stopy zwrotu i nie mają ani sentymentów i jakichkolwiek oporów przed inwestowaniem w najlepsze spółki. Dlatego szczerze proponuję się zastanowić, dlaczego większość kapitałów światowych kierowanych jest do Stanów Zjednoczonych. Paradoksem jest to, że nawet niemieckie firmy uciekają do Stanów Zjednoczonych. Zrobił to niemiecki BASF, co było właściwie nie do pomyślenia jeszcze kilka lat wcześniej.

W naszych analizach giełdowych zwracamy baczną uwagę na to, jakie dana spółka ma zdolności do powiększania swoich przychodów (zdolność ekspansji). Jeżeli taką zdolność posiada, to widzimy to następnie we wzroście ceny akcji tych spółek w czasie. Czy nie o to chodzi w inwestowaniu na giełdzie? Bez stresu zakupić pakiet akcji i oczekiwać tego, aby za rok albo dwa lata cena akcji była sporo wyżej.

Podsumowanie

W miniony piątek zakończyliśmy dystrybucję darmowego szkolenia MBA jak inwestować na giełdzie. Każdy, kto chciał, mógł mieć to szkolenie za darmo i nadal będzie je miał, jeżeli tylko w okresie ostatnich kilku miesięcy dodał je do swojego koszyka i odebrał je za 0 zł. W tym poradniku krok po kroku prowadzimy inwestorów przez proces analityczny, pokazując, na co zwracać uwagę przy wyborze spółek.

Jeżeli dobrze przerobiłeś to szkolenie, to masz niemal pewność, że uda Ci się odsiać całą masę słabych spółek i wyselekcjonować te, które pozwolą Ci z dużym prawdopodobieństwem zarobić na giełdzie. Szczerze polecam iść tą drogą, aby bez stresu budować kapitał w tempie kilkunastu procent rocznie.